Dziennik Gazeta Prawana logo

Marcin Gortat wpadł w pułapkę. "Mój mały terrorysta"

6 lutego 2011, 08:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Marcin Gortat wpadł w pułapkę. "Mój mały terrorysta"
AP
Jedyny Polak w najsilniejszej koszykarskiej lidze świata przyznaje, że sam do końca nie decyduje o sobie. Ma u boku "małego terrorystę", któemu musi poświęcać mnóstwo czasu. I żeby była jasność - nie chodzi o kobietę...

Czasu wolnego w NBA jest niewiele. Mecze, treningi i przeloty wypełniają ściśle harmonogram dzienny, tygodniowy, miesięczny. Gortat zawsze jednak znajduje czas na dwie miłości...

"Najlepszy relaks to oczywiście czas spędzony z Anią, a ostatnio także z moim małym terrorystą, czyli dwumiesięcznym szczeniaczkiem rasy mastif" - powiedział PAP Gortat.

Kiedy psiak zasypia, środkowy Phoenix Suns znajduje także czas na inne formy relaksu przed treningiem i trudnym spotkaniem.

"Zaglądam też do komputera, by odpowiadać na maile od znajomych. Czasami, przed meczem, rozgrywam jakąś grę komputerową" - dodał.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj