Dziennik Gazeta Prawana logo

LeBron James tym razem zawiódł. Cavaliers przegrali z Celtics w pierwszym meczu finału na Wschodzie

14 maja 2018, 10:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
LeBron James
LeBron James/PAP/EPA
Koszykarze Boston Celtics odnieśli u siebie pewne zwycięstwo nad Cleveland Cavaliers 108:83 w pierwszym meczu finału Konferencji Wschodniej ligi NBA. Najwięcej punktów dla zwycięzców zdobył Jaylen Brown - 23. Wśród pokonanych zawiódł tym razem LeBron James - 15.

W poprzedniej rundzie "Kawalerzyści" łatwo wyeliminowali najlepszy zespół Wschodu w sezonie zasadniczym Toronto Raptors 4-0, a James zdobywał w tej serii średnio 34,3 pkt. W niedzielę w Bostonie miał jednak słaby dzień.

Pilnowany przez muskularnego Marcusa Morrisa, który już przed meczem zapowiadał, że przeciwko trzykrotnemu mistrzowi NBA będzie grał bez żadnych kompleksów, zdobył tylko 15 punktów. W dodatku przy fatalnej skuteczności - trafił sześć z 15 rzutów z gry, w tym żadnego z pięciu za trzy punkty.

- przyznał gwiazdor Cavaliers.

Już w pierwszej fazie meczu gospodarze zdobyli 14 punktów, nie tracąc żadnego. Po pierwszej kwarcie prowadzili jeszcze wyżej (36:18). Do przerwy, mimo nieobecności na parkiecie kontuzjowanego reżysera gry Kyriego Irvinga, przewaga wzrosła do 26 punktów (61:35). W trzeciej kwarcie goście zdołali zmniejszyć straty do 14, ale nie byli w stanie odwrócić losów spotkania.

W ekipie "Celtów" Morris zakończył mecz z double-double: 21 pkt i 10 zbiórek, Al Horford dodał 20 pkt, a 21-letni Brown i o rok młodszy Jason Tatum - odpowiednio 23 (także 8 asyst) i 16.

James, który mecz kończył na ławce rezerwowych Cavaliers, nie miał wsparcia kolegów z drużyny. Z pierwszej piątki tylko Kevin Love uzyskał dwucyfrową zdobycz punktową - 17. Pozostała trójka (J.R. Smith, Kyle Korver, George Hill) zdobyła łącznie 14 pkt.

- ocenił.

Trener Celtics Brad Stevens chwalił po meczu swoich podopiecznych.

- podkreślił.

Rywalizacja w finale konferencji trwa do czterech zwycięstw. Drugi mecz tych zespołów odbędzie się we wtorek, również w Bostonie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj