Mecz był bardzo wyrównany. NA sześć minut przed końcem spotkania Warriors prowadzili różnicą tylko dwóch punktów. "Wojownicy" mieli jednak świetną końcówkę i nie dali rywalom okazji na przejęcie inicjatywy.
Curry oprócz 35 punktów i 11 asyst miał także siedem zbiórek i dwa przechwyty; trafił 13 z 21 rzutów z gry. Wysoką skuteczność, przekraczającą 55 proc. miał cały jego zespół.
Przede wszystkim zagraliśmy dziś bardzo uważnie. Poza tym, kiedy Steph jest w takiej dyspozycji, to wszystkim łatwiej przychodzi zdobywanie punktów - powiedział trener Warriors Steve Kerr.
Curry'emu solidne wsparcie zapewnił Klay Thompson - 29 pkt i osiem zbiórek.
Wśród pokonanych najlepszy był Fred VanVleet - 28 pkt i 10 asyst.
Z bilansem 25 zwycięstw i 24 porażek Warriors plasują się na siódmej pozycji w tabeli Konferencji Zachodniej. "Wojownicy" słabo prezentują się na wyjazdach. Z 24 meczów w obcych halach wygrali tylko sześć. Raptors (22-28) to natomiast 12. ekipa na Wschodzie. Prowadzą, odpowiednio, Denver Nuggets (34-15) i Boston Celtics (35-15). Liderzy minionej nocy odpoczywali.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.