Dziennik Gazeta Prawana logo

Milwaukee Bucks trafili aż 25 rzutów za trzy punkty

20 kwietnia 2023, 10:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Khris Middleton i Bam Adebayo
Khris Middleton i Bam Adebayo/Newspix
Drużyna Milwaukee Bucks, mimo braku największej gwiazdy Giannisa Antetokounmpo, pokonała u siebie Miami Heat 138:122 w meczu 1. rundy play off koszykarskiej ligi NBA. W rywalizacji do czterech zwycięstw jest teraz remis 1-1.

Antetokounmpo urazu pleców doznał w poprzednim spotkaniu. Choć badania wykazały, że kontuzja nie jest poważna, to w środę do gry nie był jeszcze gotowy.

"Monitorujemy sytuację i jesteśmy optymistami. Wkrótce będzie gotowy" - powiedział trener Bucks Mike Budenhozler.

Bucks, którzy byli najlepsi w sezonie zasadniczym, po kilku minutach wyrównanej gry zaczęli przejmować kontrolę nad meczem. Na dobre uczynili to w drugiej kwarcie, gdy osiągnęli 31 punktów przewagi. Już do końca ich prowadzenie nie było zagrożone.

Mistrzowie z 2021 roku trafili aż 25 z 49 rzutów za trzy punkty.

Brak Antetokounmpo gospodarze zniwelowali bardzo zespołową grą. Aż siedmiu ich koszykarzy zdobyło więcej niż dziesięć punktów. Najwięcej - 25 - uzyskał Brook Lopez. Jrue Holiday dołożył 24 pkt i 11 asyst.

Wśród pokonanych najlepszy był Jimmy Butler - 25 pkt.

Teraz rywalizacja przenosi się na Florydę, gdzie rozegrane zostaną dwa kolejne mecze - najbliższy już w sobotę.

W połowie drogi do 2. rundy są koszykarze Denver Nuggets. Najlepsza ekipa Konferencji Zachodniej po raz drugi pokonała u siebie zespół Minnesota Timberwolves, tym razem 122:113.

Spotkanie było strzeleckim popisem Jamala Murraya (Nuggets) i Anthony'ego Edwardsa (Timberwolves). Gracz "Leśnych Wilków" zdobył 41 pkt, a Murray 40.

Spotkanie numer trzy w piątek w Minneapolis.

Remis 1-1 jest w rywalizacji Memphis Grizzlies - Los Angeles Lakers. Minionej nocy Grizzlies wygrali u siebie 103:93, choć w ich szeregach zabrakło kontuzjowanego Ja Moranta.

Gospodarze przegrywali tylko krótko na początku meczu. Później ich prowadzenie sięgnęło nawet 20 punktów. Najskuteczniejszy w ich szeregach był Xavier Tillman, który zanotował 22 pkt i 13 zbiórek.

Lakers nie wystarczyła bardzo dobra gra LeBrona Jamesa - 28 pkt i 12 zbiórek. Wśród "Jeziorowców" gorszy dzień miał przede wszystkim Anthony Davis, który trafił tylko cztery z 14 rzutów z gry.

Kolejne spotkanie w sobotę w Los Angeles. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z geografii. Dla każdego podróżnik 8/10 to norma. Dasz radę zdobyć więcej? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj