Antetokounmpo urazu pleców doznał w poprzednim spotkaniu. Choć badania wykazały, że kontuzja nie jest poważna, to w środę do gry nie był jeszcze gotowy.
"Monitorujemy sytuację i jesteśmy optymistami. Wkrótce będzie gotowy" - powiedział trener Bucks Mike Budenhozler.
Bucks, którzy byli najlepsi w sezonie zasadniczym, po kilku minutach wyrównanej gry zaczęli przejmować kontrolę nad meczem. Na dobre uczynili to w drugiej kwarcie, gdy osiągnęli 31 punktów przewagi. Już do końca ich prowadzenie nie było zagrożone.
Mistrzowie z 2021 roku trafili aż 25 z 49 rzutów za trzy punkty.
Brak Antetokounmpo gospodarze zniwelowali bardzo zespołową grą. Aż siedmiu ich koszykarzy zdobyło więcej niż dziesięć punktów. Najwięcej - 25 - uzyskał Brook Lopez. Jrue Holiday dołożył 24 pkt i 11 asyst.
Wśród pokonanych najlepszy był Jimmy Butler - 25 pkt.
Teraz rywalizacja przenosi się na Florydę, gdzie rozegrane zostaną dwa kolejne mecze - najbliższy już w sobotę.
W połowie drogi do 2. rundy są koszykarze Denver Nuggets. Najlepsza ekipa Konferencji Zachodniej po raz drugi pokonała u siebie zespół Minnesota Timberwolves, tym razem 122:113.
Spotkanie było strzeleckim popisem Jamala Murraya (Nuggets) i Anthony'ego Edwardsa (Timberwolves). Gracz "Leśnych Wilków" zdobył 41 pkt, a Murray 40.
Spotkanie numer trzy w piątek w Minneapolis.
Remis 1-1 jest w rywalizacji Memphis Grizzlies - Los Angeles Lakers. Minionej nocy Grizzlies wygrali u siebie 103:93, choć w ich szeregach zabrakło kontuzjowanego Ja Moranta.
Gospodarze przegrywali tylko krótko na początku meczu. Później ich prowadzenie sięgnęło nawet 20 punktów. Najskuteczniejszy w ich szeregach był Xavier Tillman, który zanotował 22 pkt i 13 zbiórek.
Lakers nie wystarczyła bardzo dobra gra LeBrona Jamesa - 28 pkt i 12 zbiórek. Wśród "Jeziorowców" gorszy dzień miał przede wszystkim Anthony Davis, który trafił tylko cztery z 14 rzutów z gry.
Kolejne spotkanie w sobotę w Los Angeles.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.