Dziennik Gazeta Prawana logo

Marcin Gortat płaci ponad 20 zł za chleb, ale stać go na taki luksus

16 kwietnia 2024, 08:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marcin Gortat
Marcin Gortat dostaje gigantyczną emeryturę z NBA/ShutterStock
Marcin Gortat na parkietach ligi NBA zarobił fortunę. Był koszykarz po zakończeniu sportowej kariery wiedzie dostanie życie. Dodatkowo na jego konto co miesiąc wpływa gigantyczna emerytura. "Jest adekwatna z tym, ile lat grałem w NBA" - podkreśla 40-latek. 

Gortat sporo zarobił, ale też sporo wydaje

Według szacunków majątek Gortata oblicza się na 450-500 mln zł. Duża część jest w aktywach, które trzeba byłoby upłynnić, żeby się dowiedzieć, ile za nie mogę sprzedać - zaznaczył w programie "Życie po życiu" były koszykarz reprezentacji Polski. 

Dane, ile zarobił w NBA są dostępne. To nie jest coś, co mogę ukryć czy palić jelenia, że nie wiem, ile zarobiłem. Każdy dziennikarz jest w stanie to wygooglować. Jest jak byk wyryte, ile zarobiłem przez 12 lat gry w NBA. Gdyby do tego dodać kurs dolara, zwrot w skali roku, stopę procentową, coś koło tej sumy (450-500 mln) na pewno by się zebrało - powiedział Gortat w rozmowie z WP SportoweFakty.

Co miesiąc na konto Gortata księgowy NBA przelewa ok. 33 tys. zł z tytułu emerytury. Nie można tego tak przeliczać. Płacę za ogrodnika 300 dolarów czyli ponad 1200 zł. A za czyszczenie basenu 120 dolarów - czyli pewnie 600 zł. Kiedy ludzie to słyszą, łapią się za głowy, ale takie są stawki. Jak komuś powiem, że płacę za chleb 5 dolarów, czyli ponad 20 zł, to zapyta, jak można tyle za chleb płacić. Ale właśnie tyle wszystko kosztuje! Emerytura jest adekwatna z tym, ile lat grałem w NBA. Te dane są oficjalnie dostępne - przyznał Gortat.

Luksusy kosztowały Gortata sporo wyrzeczeń

Dla porównania, jak informował pod koniec stycznia Business Insider, najwyższą emeryturę w Polsce otrzymuje informatyk z Poznania. Zakończył on pracę w wieku 78 lat, a w zawodzie przepracował blisko 58 lat. Jego świadczenie wynosi 27 635,90 zł brutto, co daje 22 776,86 zł "na rękę" - przypomina onet.pl.  

W jednym z wywiadów Gortat przyznał, że stać go na luksusowe życie, ale kosztowało go to też sporo zdrowia i wyrzeczeń. Dla mnie jako zawodnika NBA zawsze łatwo było mówić o pieniądzach, ponieważ moje kontrakty i zarobki były opublikowane. To nie jest tak jak u piłkarzy, że się przypuszcza, że tyle i tyle zarabia, albo za tyle podpisał kontrakt. U mnie zawsze było wszystko jawne i nie musiałem tego ukrywać. Z drugiej strony też nie będę przepraszać, że za takie pieniądze grałem. To jest coś, na co ciężko pracowałem. Moje ciało w wieku 39 lat jest takie, że czasami czuję się, jakbym miał 60 lat. Kręgosłup, kolana, stawy, biodra - wszystko mnie boli. Ja za to zapłaciłem jakąś swoją cenę, straciłem część swojej prywatności przez to, że grałem w takiej lidze i przez taki czas - powiedział były koszykarz

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolacy siatkarze zafundowali kibicom prawdziwy thriller. Piąta wygrana biało-czerwonych w Lidze Narodów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj