Dziennik Gazeta Prawana logo

Ewa Swoboda poluje na rekord Polski. „Byłby wisienką na torcie”

dzisiaj, 07:47
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Ewa Swoboda poluje na rekord Polski. „Byłby wisienką na torcie”
Ewa Swoboda poluje na rekord Polski. „Byłby wisienką na torcie”/East News
Ewa Swoboda z dużymi nadziejami przystępuje do najważniejszej części sezonu. Przed najlepszą polską sprinterką mistrzostwa kraju w Białymstoku, mistrzostwa Europy w Birmingham oraz Memoriał Kamili Skolimowskiej w ramach Diamentowej Ligi. Jej wielkim celem pozostaje rekord Polski na 100 metrów. Do historycznego wyniku Ewy Kasprzyk brakuje jej zaledwie 0,01 sekundy.

Najlepszy początek sezonu w karierze

Swoboda już na początku sezonu potwierdziła wysoką formę. Dwukrotnie pokonała barierę 11 sekund – 7 czerwca w Warszawie uzyskała 10,99, a 26 czerwca w Zagrzebiu poprawiła ten rezultat o jedną setną sekundy.

– Nigdy wcześniej nie rozpoczęłam tak dobrze sezonu letniego. To wskazuje na to, że forma jest wysoka i możemy myśleć o poprawieniu życiówki – przyznała sprinterka.

Jej rekord życiowy wynosi 10,94. Swoboda osiągnęła ten rezultat w 2023 roku podczas Memoriału Kamili Skolimowskiej w Chorzowie. Jest to drugi najlepszy wynik w historii polskiej lekkoatletyki.

Przed zawodniczką trzy ważne imprezy, podczas których może zaatakować rekord kraju: mistrzostwa Polski w Białymstoku, mistrzostwa Europy w Birmingham oraz sierpniowy Memoriał Kamili Skolimowskiej na Stadionie Śląskim.

– W każdym z tych startów może się to zdarzyć – podkreśliła.

Rekord Polski największym marzeniem

Rekord kraju na 100 metrów od 1986 roku należy do Ewy Kasprzyk i wynosi 10,93. Swoboda nie ukrywa, że poprawienie tego rezultatu byłoby jednym z najważniejszych osiągnięć w jej karierze.

– Od wielu lat biegam na 100 metrów i oczywiście pobicie rekordu Polski to jedno z moich marzeń. Gdy rozpoczynałam karierę, nie wyobrażałam sobie, że będę biegać poniżej 11 sekund. To było dla mnie coś nieprawdopodobnego – powiedziała.

28-letnia zawodniczka może pochwalić się aż 19 z 20 najlepszych rezultatów w historii polskiego sprintu na tym dystansie. Na czele zestawienia wciąż pozostaje jednak Kasprzyk.

– Rekord Polski byłby wisienką na torcie i spełnieniem marzeń. Poczułam wielką dumę, gdy okazało się, że należy do mnie 19 z 20 najlepszych wyników w historii. Fajnie byłoby kiedyś znaleźć się na czele tej listy – zaznaczyła Swoboda.

Najpierw mistrzostwa Polski

Najbliższym wyzwaniem sprinterki będą mistrzostwa Polski w Białymstoku. Swoboda przystąpi do rywalizacji w roli zdecydowanej faworytki. Wśród jej najgroźniejszych konkurentek wymieniane są Magdalena Stefanowicz, Kryscina Cimanouska i Wiktoria Gajosz.

Liderka polskiego sprintu zapewnia jednak, że nie zamierza lekceważyć żadnej z rywalek.

– Podchodzę do każdych zawodów tak samo. Wiadomo, że mistrzostwa świata i Europy są czymś innym niż mistrzostwa Polski, ale kiedy wchodzę na bieżnię, za każdym razem chcę dać z siebie sto procent – zadeklarowała.

Swoboda przyznała również, że lubi krajową rywalizację, ponieważ polskie sprinterki wielokrotnie potrafiły ją zaskoczyć.

– Nigdy nie wiadomo, kogo na co stać. Myślę, że białostocka publiczność mnie poniesie i będą to dobre zawody – dodała.

W Birmingham powalczy o mistrzostwo Europy

Kolejnym ważnym punktem sezonu będą mistrzostwa Europy w Birmingham, zaplanowane na 10–16 sierpnia. Dwa lata wcześniej Swoboda zdobyła w Rzymie srebrny medal w biegu na 100 metrów. Teraz chciałaby zrobić kolejny krok i stanąć na najwyższym stopniu podium.

– Mistrzostwo Europy to jedno z marzeń, które chciałabym zrealizować przed zakończeniem kariery sportowej – przyznała.

Polka zdaje sobie jednak sprawę, że walka o złoty medal będzie niezwykle wymagająca. Coraz więcej europejskich sprinterek regularnie pokonuje granicę 11 sekund.

– Będzie to bardzo trudne zadanie. Forma i zdrowie dopisują, więc jadę do Birmingham ze sporymi nadziejami na walkę o podium – podkreśliła.

Swoboda pomoże również sztafecie

Sprinterka zamierza w Birmingham wystąpić także w sztafecie 4x100 metrów. W 2022 roku, razem z Pią Skrzyszowską, Anną Kiełbasińską oraz Mariką Popowicz-Drapałą, zdobyła srebrny medal mistrzostw Europy w Monachium. Polki ustanowiły wówczas rekord kraju wynikiem 42,61.

Swoboda zapowiedziała, że w pierwszej kolejności skoncentruje się na starcie indywidualnym. Dopiero później jej uwaga przeniesie się na rywalizację drużynową.

– Finał biegu na 100 metrów i sztafety dzieli pięć dni. Na początku będę się skupiać na indywidualnym starcie, podobnie jak inne dziewczyny, a później pomyślę o sztafecie. Dziewczyny pokazują, że w tym sezonie naprawdę są w formie, więc myślę, że coś może z tego wyjść – oceniła.

Stadion Śląski wyjątkowym miejscem

Jedną z ostatnich okazji do zaatakowania rekordu Polski będzie zaplanowany na 23 sierpnia Memoriał Kamili Skolimowskiej, rozgrywany w ramach cyklu Diamentowej Ligi.

To właśnie podczas tej imprezy Swoboda ustanowiła swój rekord życiowy. Jak przyznaje, na Stadionie Śląskim czuje się wyjątkowo dobrze.

– Uwielbiam tam biegać, czuję się jak w domu. Do tego dochodzą fantastyczni kibice i niesamowita atmosfera. Może 23 sierpnia uda się poprawić rekord? Zrobię wszystko, aby kiedyś zrealizować ten cel – zapewniła.

Niedosyt po halowych mistrzostwach świata

Swoboda ma za sobą także wymagający sezon halowy. Podczas mistrzostw świata w Toruniu zajęła szóste miejsce w finale biegu na 60 metrów, uzyskując czas 7,07.

Zawodniczka liczyła na medal przed polską publicznością, dlatego nie ukrywała rozczarowania. Jej przygotowania oraz występ utrudniło dodatkowo zatrucie pokarmowe.

– Celem był medal, więc czułam duży niedosyt. W Toruniu dałam z siebie wszystko i pobiegłam znacznie lepiej, pomimo zatrucia. Fajnie byłoby mieć medal, ale nie ma co rozpamiętywać – stwierdziła.

Bieg na 60 metrów pozostaje jej koronną konkurencją. Swoboda jest rekordzistką Polski z wynikiem 6,98. W dorobku ma złoty oraz dwa srebrne medale halowych mistrzostw Europy, a także srebro halowych mistrzostw świata w Glasgow z 2024 roku.

– Kiedyś wolałam startować w hali, gdzie warunki zawsze są takie same i nie ma wiatru. Nadal lubię imprezy pod dachem, ale od kilku lat dobrze biega mi się również na 100 metrów. Robię wszystko, żeby poprawiać się także na tym dystansie – powiedziała.

Po rekordzie czas na skok w dal?

Swoboda zdradziła również, że po zrealizowaniu najważniejszych sprinterskich celów chciałaby spróbować swoich sił w skoku w dal.

– Mówiłam o tym pół żartem, pół serio. Chciałabym wystartować w tej konkurencji, ale wcześniej mam jeszcze trochę do zrobienia w biegach na 60 i 100 metrów – zakończyła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj