Dziennik Gazeta Prawana logo

Rio 2016: Włodarczyk, Fajdek i Małachowski będą rzucać polskim sprzętem

9 maja 2016, 09:57
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Piotr Małachowski
Piotr Małachowski/Shutterstock
Młotami, m.in. imienia Szymona Ziółkowskiego, dyskami oraz kulami produkowanymi przez polską firmę Polanik miotacze będą walczyć o olimpijskie medale w Rio de Janeiro. Zakład z Piotrkowa Trybunalskiego jest jednym z dostawców sprzętu lekkoatletycznego na tegoroczne igrzyska.

Sprzętu Polanika używają m.in. mistrzowie świata w rzucie młotem Anita Włodarczyk i Paweł Fajdek. Ta pierwsza polskim młotem ustanowiła w zeszłym roku rekord globu - 81,08 m.

Piotrkowska firma, która w tym roku obchodzi 50-lecie istnienia, od wielu lat dostarcza sprzęt na prestiżowe imprezy lekkoatletyczne m.in. mistrzostwa Europy, Uniwersjady, Igrzyska Europejskie, które w zeszłym roku odbyły się w Baku czy zawody Diamentowej Ligi. Począwszy od igrzysk w Sydney w 2000 roku wysyła sprzęt rzutowy też na największą sportowe zawody.

powiedział prezes firmy Polanik Dariusz Szczepanik.

Jak podkreślił, sprzęt polskiej firmy wyróżnia się przede wszystkim jakością, dzięki temu zawodnicy ze światowej czołówki chętnie go używają.

A jak już zdobędą mistrzostwa bądź pobiją rekordy, to inni zawodnicy również chcą używać tego sprzętu i jakoś tak to się kręci - nadmienił.

Przyznał, że technologia wyrobu tych produktów jest opatentowana i choć sprzęt rzutowy nie wygląda na skomplikowany, to jednak jego wykonanie nie jest proste. Stąd producentów jest w świecie niewielu.

- zaznaczył Szczepanik.

Kule dla miotaczy są wytwarzane ze stali, stali nierdzewnej bądź mosiądzu. Są wypełniane różnymi substancjami, ponieważ przy tej samej wadze muszą mieć różne średnice, aby zawodnik mógł dobrać sobie kulę do wielkości swojej dłoni.

- poinformował szef Polanika.

Młoty wykonane są z podobnych materiałów, choć w tym przypadku dąży się do tego, żeby miały jak najmniejszą średnicę, więc głównie są wypełniane ołowiem. W przypadku dysków ich obręcze są metalowe lub mosiężne, a okładziny wykonane z tworzywa, tworzywa drzewnego, a te z najwyższej półki - z włókien węglowych.

Szczepanik jest przed igrzyskami optymistą i liczy, że polskie młoty przyniosą złote medale Włodarczyk i Fajdkowi.

- podkreślił.

Poza sprzętem rzutowym firma dostarczyła do Brazylii także kompleksowe wyposażenie stadionu lekkoatletycznego w Belo Horizonte, który jest miejscem treningów brazylijskich lekkoatletów. W tym ośrodku aklimatyzację tuż przed igrzyskami przechodzić będą również sportowcy z innych krajów.

Sprzęt lekkoatletyczny powstaje w firmie Polanik od połowy lat 70. XX wieku, kiedy to jej założyciel - Wiesław Szczepanik - wdrożył produkcję stalowych oszczepów sportowych, a później autorską produkcję najwyższej klasy oszczepów wyczynowych z duraluminium, które zyskały uznanie wśród sportowców na całym świecie.

Obecnie w halach o powierzchni 5 tys. m.kw. produkowane jest pełne wyposażenie stadionów lekkoatletycznych. Obok oszczepów, kul, młotów czy dysków, powstają tu m.in. płotki, zestawy do skoku wzwyż czy skoku o tyczce, zeskoki, belki, bloki startowe. Firma zatrudnia ok. 100 osób. Jest dostawcą sprzętu m.in. federacji lekkoatletycznych Polski i Czech.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj