Małachowski, dwukrotny wicemistrz olimpijski w rzucie dyskiem, mówi wprost: . On jest z tej trójki najstarszy i najbardziej utytułowany. Ma na koncie dwa srebrne medale igrzysk (2008, 2016), trzy razy stawał na podium mistrzostw świata (2009, 2013, 2015), dwa razy był mistrzem Europy (2010, 2016).
Ojciec z synem w jednym konkursie
- powiedział.
W Chorzowie razem z 8-letnim Henrykiem wystąpią w jednym konkursie. - przyznał 38-letni Małachowski.
Za rok do Chorzowa przyjedzie już w innej roli - jako dyrektor sportowy Memoriału Kamili Skolimowskiej. Już w tym roku uczestniczył aktywnie w przygotowaniach po tej drugiej stronie, przeszedł nawet kurs menedżerski, chce pozostać w sporcie.
- przyznaje.
Małachowski to ikona polskiej lekkoatletyki. Ma opinię nie tylko znakomitego sportowca, ale i bardzo dobrego człowieka. Niezwykle lubiany, z sercem na dłoni.
- śmiał się w rozmowie z PAP. Ale faktycznie, jakaś ważna część jego kariery się kończy. Nie tylko jego.
- mówi wicemistrzyni olimpijska w rzucie oszczepem Maria Andrejczyk ze łzami w oczach. Nie ona jedna będzie płakać.
- dodaje.
Małachowski to "twardziel" o miękkim sercu. Gdy zobaczył przygotowany o sobie filmik - uronił łzę. - wspomniał.
I ma rację. To właśnie on "zainaugurował" przekazywanie zdobytych krążków na cele charytatywne. Do dzisiaj rodzice przysyłają mu zdjęcia dzieci, które dzięki wylicytowanym pieniądzom udało się wyleczyć.
Lićwinko chce odpocząć od sportu
Ostatni skok w karierze odda też Lićwinko. Brązowa medalistka mistrzostw świata 2017 chce poświęcić się rodzinie. Trzy lata temu urodziła córkę Hanię i wróciła do rywalizacji. To nie była łatwa droga, tym bardziej, że jej trenerem jest mąż Michał. Oboje zatem musieli poświęcić czas z córką na rzecz wyników sportowych. Te znowu były bardzo dobre, ale nie takie, na jakie liczyła. Mimo że treningi wskazywały, że jest w znakomitej formie, nie udało jej się przeskoczyć na stadionie dwóch metrów.
- przyznała halowa mistrzyni świata 2014 i brązowa medalistka tej imprezy z 2016 roku. Rekordzistka Polski nie miała w sporcie ścieżki usłanej różami. Jej kariera wybuchła dosyć późno, ale później nabrała tempa. Miała wzloty i upadki, a w ostatnich latach sama siebie nazywała "skaczącą mamą".
Lićwinko ma pomysł, co dalej. Dostaje propozycje, by zostać trenerką. Na razie nie chce się jednak tego podjąć. Jej mąż też namawia ją, by została przy sporcie, ale w tej chwili chce od tego odpocząć.
wspomniała.
Dyskoteka i konkursy karaoke przed startem
Swoim życiem - jak sama podkreśla - chce się zająć Joanna Fiodorow. Wicemistrzyni świata sprzed dwóch lat w rzucie młotem zaskoczyła wiele osób decyzją o porzuceniu "koła". Wydawało się, że jest jeszcze w takim wieku, że może rywalizować na najwyższym poziomie. Tym bardziej, że "naprawiła" kolano i wydawało się, że jest coraz lepiej.
- powiedziała siódma zawodniczka ostatnich igrzysk.
Fiodorow, dwukrotna brązowa medalistka mistrzostw Europy, mówi wprost: .
"Fiedzia" jak mówią o niej w lekkoatletycznym środowisku, to dusza towarzystwa. Roześmiana, pełna pomysłów i energii. To ona pocieszała tych, którym nie wyszło. W ostatnich latach współpracowała ze swoją przyjaciółką Malwiną Wojtulewicz-Sobierajską. To była "trudna i szalona" przyjaźń. Obie niezwykle żywiołowe, by odreagować stres przed konkursami, potrafiły... zrobić dyskotekę w pokoju. Urządzały też konkursy karaoke. Bywało też tak, że się kłóciły, ale ich "sportowy związek" był niemal idealny i przyniósł wiele sukcesów.
Pochodząca z Augustowa zawodniczka na razie nie ma sprecyzowanych planów. Chce pobyć z rodziną, ułożyć swoje prywatne życie, bo przez ciągłe wyjazdy nie miała na to czasu. Jej mama wraca też z pracy zagranicznej i chciałaby w końcu z nią pobyć.
Memoriał Kamili Skolimowskiej zaplanowany jest na niedzielę na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Początek o godz. 14.45. Wstęp jest wolny.