Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie piłkarki ręczne postawiły się Szwecji tylko w pierwszej połowie

5 grudnia 2024, 17:52
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Aleksnadra Rosiak i Jamina Roberts
Karolina Aleksnadra Rosiak (P) i Jamina Roberts (L) ze Szwecji podczas meczu grupy I mistrzostw Europy piłkarek ręcznych w Debreczynie na Węgrzech/PAP
Polskie piłkarki ręczne drugą rundę mistrzostw Europy zaczęły od porażki. Nasze panie tylko w pierwszej połowie nawiązały wyrównaną walkę z faworyzowanymi rywalkami. Po przerwie reprezentantki Szwecji udowodniły swoją wyższość i ostatecznie wygrały 33:25 (17:15).

Polki w ataku pozycyjnym punktowały z mozołem

Biało-czerwone do 50. w historii meczu ze Szwecją przystąpiły w identycznym składzie jak z Hiszpanią. Obu zespołom zostały zaliczone porażki z pierwszej fazy turnieju, odpowiednio, z Francją i Węgrami.

Już w pierwszej akcji Polek Kristin Thorleifsdottir otrzymała karę dwuminutową. Podobnie szybko zespół biało-czerwonych osłabiły Paulina Uścinowicz i Daria Michalak. Ta druga za trafienie przy rzucie piłką w głowę jednej z najlepszych bramkarek po pierwszej rundzie Johanny Bundsen. Skandynawki objęły prowadzenie 2:0. Kontaktowy gol Moniki Kobylińskiej tylko na chwilę zmniejszył straty, gdyż rywalki ponownie dwukrotnie trafiły.

Podopieczne Arne Senstada grały w defensywie mało agresywnie, co trener szybko wychwycił, biorąc czas. Gra 7-6, bez bramkarki, miała być panaceum na brak skuteczności. Adrianna Płaczek, która czterokrotnie nie zatrzymała piłki po strzałach rywalek, szybko została zastąpiona przez Paulinę Wdowiak. Polki w ataku pozycyjnym z mozołem, ale udanie punktowały. Magdalena Drażyk po indywidualnej akcji doprowadziła do remisu (7:7).

Szwedzka bramkarka ustaliła wynik do przerwy

Z czwartym zespołem igrzysk olimpijskich biało-czerwone długo toczyły wyrównany bój. Ich defensywa była coraz trudniejsza do sforsowania. Między słupkami pokazała się trzecia z polskich bramkarek, Barbara Zima. Rotacja na tej pozycji odbywała się przez całe spotkanie. Największe kłopoty sprawiała niezwykle skuteczna szwedzka prawoskrzydłowa Nathalie Hagman. Radość z pierwszego prowadzenia Polek (12:11) zmąciło kolejne wykluczenie. W tym okresie drużyny grały gol za gol.

Pusta polska bramka dawała szanse Skandynawkom. Ich bramkarka Bundsen tuż przed przerwą dwoma celnymi rzutami przez całe boisko ustaliła korzystny dla jej zespołu wynik pierwszej połowy (17:15).

Osiem minut Polek bez bramki

Po wznowieniu Polki dalej kontynuowały grę na dwie obrotowe. Szwedki skwapliwie z tego korzystały i zaczęły powiększać przewagę (21:16). Bundsen między słupkami stawała się coraz większą przeszkodą do pokonania. Akcje biało-czerwonych straciły na dynamice. Senstad ponownie skorzystał z 60-sekundowej przerwy. Okres ośmiu minut bez gola sprytnie zakończyła Dagmara Nocuń.

Kolejne osłabienie biało-czerwonych nastąpiło po czerwonej kartce dla Marleny Urbańskiej w 50. minucie za uderzenie w twarz rywalki przy próbie bloku. Wysokie prowadzenie drużyny Tomasa Axnera nie malało. Szwedzki szkoleniowiec miał dodatkowe powody do zadowolenia, gdyż dwie z bramek zdobyła jego córka Tyra. Poziom emocji był znacznie mniejszy niż przed przerwą. Niewiadomą pozostawały jedynie rozmiary zwycięstwa Szwedek.

Węgierki kolejnymi rywalkami biało-czerwonych

Najlepszą zawodniczką meczu (MVP) wybrano ich rozgrywającą Jaminę Roberts.

W kolejnym meczu Polki w piątek o 20.30 zmierzą się z Węgierkami.

Polska - Szwecja 25:33 (15:17)
Polska: Adrianna Płaczek, Paulina Wdowiak, Barbara Zima - Aleksandra Olek, Monika Kobylińska 6, Sylwia Matuszczyk, Adrianna Górna 1, Aleksandra Rosiak 2, Magdalena Drażyk 1, Magda Balsam 2, Marlena Urbańska 2, Natalia Nosek 1, Daria Michalak 1, Karolina Kochaniak-Sala 4, Paulina Uścinowicz 1, Dagmara Nocuń 4
Szwecja: Johanna Bundsen 3, Jessica Ryde - Nathalie Hagman 9, Jamina Roberts 6, Emma Lindqvist 4, Elin Hansson 2, Linn Blohm, Jenny Karlsson 1, Clara Lerby 3, Carin Stroemberg, Tyra Axner 2, Nina Dano, Kristin Thorleifsdottir, Sofia Hvenfelt, Olivia Loefqvist 2, Clara Petersson 1
Karne minuty: Polska – 12, Szwecja – 8. Czerwona kartka: Marlena Urbańska (50). Sędziowały: Vanja Antic, Jelena Jakovljevic (Serbia)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj