Przegrana 1:2 Juventusu Turyn z ostatnią w tabeli włoskiej Serie A Catanią Calcio to największa niespodzianka 17. kolejki. Zwycięstwo swojej drużyny z ławki rezerwowych obserwował Błażej Augustyn.
Stara Dama od pewnego już czasu znajduje się w dołku. Najpierw piłkarze z Turynu ponieśli wysoką porażkę w Lidze Mistrzów z Bayernem Monachium 1:4 i odpadli z dalszych rozgrywek, potem w lidze ulegli AS Bari (1:3), aż w końcu okazali się gorsi także od Catanii.
Z trzydziestoma punktami po 17 meczach podopieczni Ciro Ferrary tracą już sześć do lidera Interu Mediolan i pięć do AC Milanu, którego mecz z Fiorentiną, podobnie jak trzy inne, został przełożony z powodu złych warunków atmosferycznych.
Gole Nicolasa Burdisso i Matteo Brighi'ego pomogły AS Romie wygrać przed własną publicznością z Parmą 2:0. Dzięki zwycięstwu rzymianie awansowali na czwarte miejsce w tabeli i do trzeciego Juventusu tracą już tylko dwa punkty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|