Dziennik Gazeta Prawana logo

Jan Urban zapowiada kolejne eksperymenty. "Będzie ich dużo. To może odbić się na wyniku"

dzisiaj, 08:31
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jan Urban zapowiada kolejne eksperymenty. "Będzie ich dużo. To może odbić się na wyniku"
Jan Urban zapowiada kolejne eksperymenty. "Będzie ich dużo. To może odbić się na wyniku"/PAP
Piłkarska reprezentacja Polski przegrała we Wrocławiu z Ukrainą 0:2. Towarzyski mecz z narodową drużyną naszych wschodnich sąsiadów dla Jana Urbana był okazją do sprawdzenia piłkarzy, którzy dotychczas grali mniej oraz debiutantów. "To nie było stracone 90 minut. Musimy sprawdzać kolejnych zawodników, aby być gotowymi we wrześniu" - podkreślił selekcjoner kadry i zapowiedział dalsze "eksperymenty" w kolejnym mecze.

Urban chce wiedzieć, na kogo może liczyć

Urban uznał, że to było cenne i bardzo potrzebne spotkanie. To nie było stracone 90 minut. Swoją szansę dostał np. na środku obrony Tomek Kędziora, swoją szansę dostał Kuba Piotrowski i chociaż zaliczył stratę przy pierwszym golu, to zagrał dobre spotkanie. Było dużo zmian, dużo rotacji, ale musieliśmy to brać pod uwagę. I tak będzie też w kolejnym spotkaniu. Muszę się dowiedzieć, na kogo mogę liczyć i dlatego swoją szansę dostali debiutanci, ale także ci, który w eliminacjach grali mniej. We wrześniu być może będziemy zmuszeni z nich skorzystać i chcę wiedzieć, na kogo mogę liczyć - powiedział po spotkaniu Urban.

Trener polskiej reprezentacji zwrócił uwagę na nietypowy termin rozgrywania meczu i że nawet niektórzy podstawowi zawodnicy byli w słabszej dyspozycji. Połowa składu przyjechała na zgrupowanie po tym, jak dwa tygodnie temu zakończyła sezon w klubie. Poza tym byliśmy umówieni, że na przykład Robert Lewandowski czy Piotrek Zieliński zostaną zmienieni. Ja mam w głowie podstawowy skład, ale nie o to chodzi, aby go wystawić w takim meczu i później ponownie za kilka dni. Tak jak mówiłem, muszę szukać i sprawdzać kolejnych zawodników i temu służył ten mecz. Kosztem wyniku, ale co z tego? - wyjaśnił Urban.

Urban szuka zmienników

Jednym z debiutantów był Mateusz Żukowski, który jeszcze rok temu grał w Śląsku Wrocław i spadł z nim do pierwszej ligi. Sprawdziłem Mateusza, a będziemy też próbować Karola Czubaka. To dwaj napastnicy o zupełnie innym profilu. Karol porusza się w polu karnym i gra bardzo dobrze głową. Mateusz jest szybki, ma dobre uderzenie i może nam się przydać przy szybkim ataku czy grze z kontrataku. Będziemy próbowali też innych zawodników i innych ustawień - wyjawił Urban.

Selekcjoner przyznał, że szuka różnych ustawień na boisku, ale też ewentualnych zmienników dla graczy podstawowych. Jak nie będzie Piotra Zielińskiego czy Seby Szymańskiego, to będziemy musieli grać kimś innym. Dzisiaj na pewno, gdyby był z nami, swoją szansę dostałby także Kuba Moder. Tych zmian będzie jeszcze dużo i musimy być przygotowani, że może się to odbić na wyniku. Nie widzę jednak innej formy sprawdzania zawodników - dodał.

Do momentu straty gola gra polskiego zespołu nie wyglądała źle, ale później wszystko się rozpadło. Do tego odniósł się też Urban na pomeczowej konferencji. Może rzeczywiście nasza gra się posypała. Takie sytuacje się zdarzają. W drugiej połowie było w naszej grze dużo serducha i zasłużyliśmy na gola. Ta sytuacja Karola Świderskiego, kiedy bramkarz poszedł w ciemno i odbił piłkę. Ukraina pokazała, że potrafi utrzymać się przy piłce i zagrać kombinacyjnie. Jak podeszliśmy do tego meczu mentalnie, odpowiedzi nie będziemy mieli. Myślę, że pod tym względem przewagę miała jednak Ukraina, bo jest nowy trener, nowe otwarcie i wszyscy chcieli się pokazać z jak najlepszej strony - podsumował Urban.

W środę 3 czerwca również w meczu towarzyskim Polska zmierzy się w Warszawie z Nigerią.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj