Lewandowski na zgrupowaniu od początku do końca
Na przełomie września i października biało-czerwoni rozegrają cztery mecze w Lidze Narodów. Kolidują one z terminarzem rozgrywek amerykańskiej ligi MLS, w której na co dzień rywalizuje zespół Lewandowskiego. W mediach pojawiły się informacje, że kapitan naszej kadry przyleci na zgrupowanie drużyny narodowej, ale po pierwszym meczu z Bośnią i Hercegowiną wróci za ocean.
Niemal od razu osoby z otoczenia najlepszego polskiego piłkarza zdementowały te doniesienia. Teraz głos w sprawie zabrał sam zainteresowany. Od początku nie było takiego założenia, że przyjeżdżam na jeden mecz. Jak by to miało w ogóle wyglądać? Podróż, "jet lag"... i powrót? Trochę dziwnie mi się na ten temat wypowiadać. Niektórzy dali się nabrać. Przyjeżdżam na całe zgrupowanie i jestem do dyspozycji trenera od początku do końca - podkreślił Lewandowski w rozmowie z "WP SportoweFakty".
Lewandowski na potrafi się określić
38-letni napastnik zdradził również, że nadal nie podjął decyzji, kiedy definitywnie zakończy grę w reprezentacji Polski. Trudno określić mi konkretną datę pożegnania się z kadrą i też myślę, że nikt nie powinien tego ode mnie wymagać i narzucać na mnie presji w tym temacie. Jestem już osiemnaście lat w reprezentacji, oddałem jej całe serce i pewnie, gdy poczuję, że to ten moment i kadra jest przygotowana na zmianę warty, będzie mi łatwiej coś postanowić. Ale czy stanie się to za kilka miesięcy, za rok lub za dwa lata? Nie jestem w stanie powiedzieć - zaznaczył piłkarz Chicago Fire.
Lewandowski zapewnił, ze nadal zależy mu na grze w drużynie narodowej. Gdyby mi nie zależało, to już dawno bym skończył. Zawsze najprościej pójść na łatwiznę, czyli odejść i mieć spokój. Gdybym bał się wyzwań, to oczywiście najłatwiej byłoby skończyć wcześniej i się nie martwić. Po tylu latach presji, oczekiwań, co czasem może już męczyć, są momenty, w których człowiek chciałby może trochę więcej spokoju, ale z drugiej strony wiem, że dopóki próbuję i walczę, niczego sobie nie zarzucę - powiedział kapitan reprezentacji Polski.
Polacy walczą o powrót do dywizji A
W piątek Jan Urban ogłosi nazwiska piłkarzy powołanych na zgrupowanie przed meczami Ligi Narodów. Polacy kibice mogą być już pewni, że wśród powołanych znajdzie się Lewandowski.
Polacy walkę o powrót do najwyższej dywizji Ligi Narodów rozpoczną od pojedynku z Bośnią i Hercegowiną (25 września). Później kolejno zmierzą się ze Szwecją (28 września), Rumunią (2 października) i raz jeszcze Bośnią i Hercegowiną (5 października).
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
