Haaland za książkę zapłacił 120 tysięcy euro
Haaland za pierwsze drukowane norweskie wydanie "Sag Królewskich" islandzkiego historyka i kronikarza Snorri Sturlusona (1179-1241) z 1594 roku zapłacił 1,3 miliona koron, czyli 120 tysięcy euro.
Pod nieobecność piłkarza nagrodę odebrały dwie jego siostry, 12-letnia Norah i 14-letnia Sofie. Haaland przesłał podczas uroczystości wiadomość SMS, w której napisał: "Niech żyją biblioteki, pisarze, nauczyciele, szkoły i ich uczniowie oraz nauczyciele. Wszyscy razem wykonują ważną pracę zespołową".
Haaland zorganizował konkurs czytania dla uczniów
Haaland urodził się w Leeds, gdzie grał jego ojciec Alf-Inge, lecz rodzina wróciła do rodzinnego Bryne w prowincji Rogaland, gdzie spędził dzieciństwo i wczesną młodość i gdzie w lokalnym klubie Bryne FK rozpoczynał karierę.
Jestem bardzo przywiązany do tego miejsca i postanowiłem sprawić prezent lokalnej bibliotece, dla której kupiłem tę historyczną książkę. Sam nigdy dużo nie czytałem i bardzo żałuję, ponieważ dzisiaj zdaję sobie sprawę z tego jak jest to ważne w młodym wieku, kiedy rodzą się marzenia - powiedział piłkarz.
W tym roku szkolnym piłkarz zorganizował pod swoim patronatem konkurs czytania dla uczniów szkół podstawowych prowincji Rogaland. Zwycięska klasa zostanie zaproszona na jeden z meczów reprezentacji w Oslo, a koszt transportu zakwaterowania i biletów pokryje piłkarz.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
