Kapitan Chelsea Londyn powinien mieć więcej oleju w głowie. John Terry poszedł świętować z kolegami z drużyny zwycięstwo nad Bolton Wanderers. Razem z Ashley'em Cole'em i Steve'em Sidwellem trochę się zagalopowali i zostali zatrzymani przez Scotland Yard za pijackie wybryki.
John Terry, Ashley Cole i Steve Sidwell wybrali się do restauracji w centrum Londynu. Trochę popili i urządzili bitwę na jedzenie. Wulgarnymi słowami obrzucili kelnerów, którzy poprosili ich o spokój.
Gracze Chelsea rozrywkowy wieczór zakończyli w Scotland Yardzie. Zostali aresztowani za chuligaństwo i zakłócanie ciszy nocnej. Rano wytrzeźwieli i opuścili komisariat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|