A miało być tak pięknie. Parę miesięcy temu Łukasz Fabiański przeszedł do drużyny wielkiego Arsenalu Londyn i w kilka tygodni miał podbić Europę. Jednak piękny sen Polak szybko się skończył. Nasz zawodnik stracił miejsce na ławce rezerwowych angielskiej ekipy i wylądował na trybunach.
Wszystko przez Jensa Lehmanna. Niemiecki golkiper wrócił do zdrowia po kontuzji i zajął miejsce Fabiańskiego w składzie Arsenalu. Polak w dzisiejszym meczu Ligi Mistrzów nie usiądzie nawet na ławce rezerwowych. Łukasz powędruje na trybuny.
Co dalej z karierą naszego bramkarza? W styczniu z Londynu wyjedzie Lehmann, więc "Fabian" dostanie kilka szans. Ale trener Arsene Wenger wyżej od Polaka ceni umiejętności jeszcze jednego golkipera - Manuela Almunii. Mimo to Fabiański nie chce się poddawać i zapowiada walkę o miejsce w składzie "Kanonierów".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|