Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska prasa: Sędzia wyrzucił nas z Euro

13 czerwca 2008, 09:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Nie mamy złudzeń. Remis z Austrią oznacza dla nas pożegnanie z Euro" - pisze "Przegląd Sportowy". Dzisiejsza polska prasa aż kipi od złości na sędziego Howarda Webba, który podyktował dla Austrii rzut karny w doliczonym czasie gry. "Skandal. Angol ukradł nam zwycięstwo!" - ogłasza "Fakt".


Nie mamy złudzeń, remis z Austrią oznacza dla nas pożegnanie z Euro. Taraz biało-czerwoni muszą już liczyć tylko na cud. Nie byłoby takich komplikacji, gdyby angielski sęzia Howard Webb zgodnie z duchem gry nie gwizdnął faulu po przepychance Mariusza Lewandowskiego w polu karnym. Polacy zagrali lepiej niż z Niemcami i zasłużyli na zwycięstwo.


Kilkanaście sekund dzieliło nas od pełni szczęścia... Długo się nam nie układał mecz z gospodarzami mistrzostw, długo Artur Boruc sprawiał, że wciąż chciało nam się to spotkanie oglądać, i że wciąż mieliśmy nadzieję na pomyślny obrót sprawy. Potem gola strzelił Roger Guerreiro i zaczęliśmy odliczać godziny do kolejnego na tych mistrzostwach "meczu o wszystko" - z Chorwacją. Przy czym "wszystko" miało oznaczać wyjście z grupy! Niestety sprawy wzięły w łeb (a raczej w Webb - to nazwisko angielskiego sędziego, który prowadził to spotkanie).


Polska zremisowała z Austrią dzięki Rogerowi, Borucowi i cudowi. Prowadziła do 93. minuty, ale głupie zachowanie Lewandowskiego, który dał sędziemu pretekst do podyktowania karnego, odebrało jej zwycięstwo i resztkę nadziei na ćwierćfinał. W 99 na 100 takich przypadków sędziowie nie dyktują karnych, a już na pewno nie w Anglii.


Nie udało się polskiej husarii zdobyć Wiednia, czyli dowieźć zwycięstwa do końca meczu. Prowadzenie zdobył Brazylijczyk z polskim paszportem Roger Guerreiro w 30. minucie, niektórzy dopatrywali się tu spalonego. Potem biało-czerwoni bronili wyniku, ale nie zdołali wygrać. Wyrównał w doliczonym czasie gry najstarszy gracz turnieju Ivica Vastic po bardzo problematycznym karnym. Nasi piłkarze nawet mówili, że arbiter ich okradł.


Granda! Polacy padli ofiarą widzimisię sędziego, który nie powinien prowadzić nawet podwórkowych rozgrywek. To była zwykła przepychanka, jakich mnóstwo w całym meczu, a nie brutalne przewinienie. Tymczasem Howard Webb dopatrzył się faulu Mariusza Lewandowskiego na Sebastianie Proedlu i pokazał "jedenastkę".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj