Cała Polska mówi o tym, że brytyjski sędzia odebrał nam zwycięstwo nad Austrią. Remis był sprawiedliwy - odpowiadają jego obrońcy. I dodają, że przecież nasz gol był ze spalonego. Każdy dostał więc prezent od sędziego. A kto ma rację?
30 minuta meczu. Smolarek zagrywa do Saganowskiego. Ten kilka metrów obok bramki robi zwód i strzela. Piłka nie wpada do bramki, ale po rykoszecie ląduje u nóg "Jasia Rogerskiego". Guerreiro dostawia nogę i jesteśmy w niebie. Polska prowadzi 1:0 i nic nie zapowiadało piekła, w jakie strąci nas sędzia w doliczonym czasie gry.
Czy Roger strzelił gola prawidłowo? Może to była pierwsza poważna pomyłka sędziego? Wizualizację tej sytuacji na boisku przygotował portal BBC.
.
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|