Jacek Krzynówek i Euzebiusz Smolarek - to właśnie dwaj piłkarze reprezentacji Polski, którzy najbardziej zawiedli na mistrzostwach Europy. Ebi dałby wiele, żeby wyniki Polski na Euro były inne. Jest rozczarowany. "Bardziej niż po mundialu w Niemczech" - dodaje.
Wydawało się, że to właśnie Ebi będzie pierwszoplanową postacią w kadrze. Świetnie radził sobie w eliminacjach, kiedy to był prawdziwym bohaterem. Na Euro jednak zawiódł i po dwóch nieudanych meczach usiadł na ławce rezerwowych.
"Czuję się bardziej rozczarowany niż po mundialu w Niemczech. Nie chodzi o to, czy mieliśmy łatwiejszą grupę, po prostu jesteśmy o dwa lata starsi, dużo razem przeszliśmy i zyskaliśmy doświadczenie, a na dodatek za nami były bardzo udane eliminacje. Mieliśmy tutaj coś udowodnić, ale nie potrafiliśmy pokazać tego, co mamy najlepsze. Wielka szkoda" - żalił się w "Przeglądzie Sportowym" Ebi.
Także nasz napastnik nie może znaleźć odpowiedzi na pytanie dlaczego poszło nam tak słabo. "Na pewno nie przez presję" - mówi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|