Puchar Ekstraklasy nie jest ceniony przez trenerów i piłkarzy grających w naszej lidze. Dziś o wygraną w grupie C walczyli gracze Lecha Poznań i GKS Bełchatów. Trener gospodarzy Franciszek Smuda nie miał łatwego zadania, by skompletować na to spotkanie kadrę. Pięciu najlepszych zawodników "Kolejorza" powołał do kadry Leo Beenhakker. Ostatecznie Lech przegrał 1:3.
I widać to było na boisku przy Bułgarskiej. Goście potrzebowali niecałych dwudziestu minut, by stworzyć sobie i wykorzystać dwie sytuacje bramkowe.
Już w 14. minucie gola dla bełchatowian zdobył Dawid Nowak. Ten sam zawodnik potrzebował tylko kolejnych pięciu minut, by ponownie pokonać bramkarza Lecha. Od 19. minuty
"Kolejorz" przegrywał u siebie 0:2 i gra stała się nudna. Wszystko zmieniło się dopiero w 90. minucie, kiedy nagle padły bramki i dla Lecha, i dla Bełchatowa. Sanchez zdobył
bramkę dla gospodarzy, a karnego dla GKS wykorzystał Paweł Magdoń. Lech przegrał 1:3.
Bramki: Sanchez (90) - D. Nowak (14, 19), Magdoń (90-k)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|