Dziennik Gazeta Prawana logo

Kuszczak to pechowiec, jakich mało

25 września 2008, 09:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tomasz Kuszczak nie ma szczęścia. Co prawda zagrał w ważnym ligowym meczu Manchesteru z Chelsea, ale w kolejnym spotkaniu - zamiast w bramce,- zasiadł na trybunach. Czy Kuszczak podpadł trenerowi? - zastanawiali się kibice. Nic podobnego. Polak nie mógł grać, bo bolało go kolano.

>>>Kuszczak wraca na ławkę

To właśnie przez kontuzję drugi bramkarz United nie zagrał w Pucharze Ligi przeciwko Middlesbrough. "Czerwone Diabły" wygrały 3:1, ale Polak obejrzał to zwycięstwo z trybun.

Na szczęście piłkarz znany z tego, że zadziera nos wysoko, nikomu w Manchesterze nie podpadł. Przegrał z kontuzją.

"Tomek doznał drobnego urazu, ale takiego, który przy jakimś niefortunnym starciu mógłby przerodzić się w poważną kontuzję. To przyczep przy kolanie. Oczywiście chciał wystąpić, ale po badaniu rezonansem magnetycznym lekarze kategorycznie sprzeciwili się temu" - powiedział "Przeglądowi Sportowemu" brat bramkarza Łukasz Kuszczak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj