Kibice, którzy liczyli dziś na pojedynek Tomasza Kuszczak z Euzebiuszem Smolarkiem, mogą czuć się zawiedzeni. Bramkarza Manchesteru United w meczu z Boltonem nie usiadł nawet na ławce rezerwowych, a Smolarek zagrał tylko 20 minut, niczym szczególnym się nie wyróżniając.
Manchester wygrał 2:0, choć na pierwszą bramkę kibice, którzy jak zwykle po brzegi wypełnili słynne Old Trafford, musieli czekać aż do 60. minuty, kiedy rzut karny po bardzo wątpliwym faulu Jlloyda Samuela na Cristiano Ronaldo, na bramkę zamienił sam poszkodowany.
Ronaldo był też głównym bohaterem akcji, która dała gospodarzom drugiego gola. W 77. minucie Portugalczyk popędził na bramkę Boltonu, odegrał piętą do wbiegającego Wayne'a Rooneya, który ładnym technicznym strzałem ustalił wynik spotkania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|