Słowacy robią wszystko, by sprowokować przed dzisiejszym meczem Artura Boruca. Jeden ze słowackich dzienników poświęca naszemu bramkarzowi wiele uwagi. Przedstawia go jako wielkiego awanturnika, który przysparza samych problemów i... za często chodzi do barów, gdzie lubi się dobrze zabawić.
>>>Boruc czy Fabiański? Najtrudniejsza decyzja w życiu
Słowacy starają się sprowokować Boruca. Dziennik "Cas" nie poświęca nawet słowa na ocenę klasy sportowej naszego bramkarza. Za to pisze o nim jak o awanturniku, który nic więcej nie robi, tylko broi.
"Pijatyka po meczu z Ukrainą to niejedyny problem Boruca. Drugi to kibice, których Polak prowokuje i często to robi" - pisze słowacki dziennik, przypominając różne historie z derbów Glasgow, w których Boruc brał udział.
"Gdy Boruc ma problemy, to rozwiązuje je w barze" - podkreślają dziennikarze. "Cas" dodaje, że nasz bramkarz miał już rozmowę wychowawczą z Beenhakkerem, który powiedział do Polaka: Aby być lepszym bramkarzem, musisz się zmienić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|