O Arturze Borucu ostatnio głośnio było nie z powodu jego gry, a przeróżnych pozaboiskowych ekscesów. Być może niedługo się to zmieni, bo Polak wrócił do składu Celtiku po niedawnej operacji kolana. Zagrał pełne 90. minut w wyjazdowym meczu z St. Mirren, a mistrzowie Szkocji odnieśli przekonujące zwycięstwo.
Niestety - jak informuje pilkanozna.pl - powrót po trzytygodniowej nieobecności nie był dla Boruca najlepszy. Reprezentant Polski już w 13. minucie mógł zostać pokonany przez Franco Mirandę bezpośrednim uderzeniem z rzutu rożnego! Chwilę później golkiper Celtiku mógł osłabić swoją drużynę - Boruc przed polem karnym sfaulował Craiga Dargo, ale na szczęście dla gości został ukarany tylko żółtą kartką.
Później Polak nie miał już wiele okazji do popełnienia błędu, a do pracy wzięli się jego koledzy z pola. Wynik spotkania w 64. minucie otworzył Georgios Samaras, a do siatki St. Mirren trafiali jeszcze Shunsuke Nakamura i Cillian Sheridan
Tuż przed końcem meczu gospodarze zdobyli honorową bramkę - Boruca strzałem głową pokonał James Hamilton.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|