Dziennik Gazeta Prawana logo

Były szef UEFA: Nie zawiedźcie mnie

10 grudnia 2008, 01:42
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
"Jako szef UEFA nie sprzyjałem krajom Europy Zachodniej. Wszyscy mieli równie szanse. To nie nasza wina, że zostaliście w tyle" - mówi DZIENNIKOWI Lennart Johansson. Były prezydent UEFA apeluje do organizatorów Euro w Polsce i na Ukrainie: "Nie zawiedźcie mnie".

Trochę lepiej, ale chyba najlepiej słychać to po moim głosie (mówi bardzo powoli – red.). W czerwcu miałem udar mózgu i dopiero dochodzę do siebie. Lekarze ocenili, że powrót do zdrowia zajmie mi 6 miesięcy. Jestem dobrej myśli, ale mam poważne problemy z lewą stroną ciała.

Tak i jestem tym rozczarowany. Kiedy przyznawaliśmy wam prawo do organizacji mistrzostw Europy, byłem przekonany, że jesteście w stanie dać sobie z tym radę, że to będzie wielki sukces. Wszyscy wierzyliśmy w to, że w Europie Wschodniej można zorganizwać dobry turniej. Mam nadzieję, że się nie przeliczę. Ciekaw jestem co myślicie na ten temat w Polsce.

Może, ale gdy ostatnio byłem w Polsce, byłem choćby negatywnie zaskoczony stanem dróg. Jeździło się fatalnie, co chwila wpadało się w korki. To wszystko nie wyglądało dobrze. Mam nadzieję, że UEFA nie popełniła błędu.

Zdecydowanie nie. Taka opinia sprawia mi przykrość.

Ale nie uważam, żeby była to moja wina. Nawet pan sobie nie wyobraża ile pieniędzy UEFA wpompowała w działalność charytatywną na rzecz Europy Wschodniej.

Cóż, ma pan rację, jednak cały czas się upieram, że są czynniki na które nie mamy wpływu. Na początku mojej prezydentury, w 1992 roku, wszystko wskazywało na to, że kraje z waszego regionu będą rozwijać się w błyskawicznym tempie. Tu przyszło rozczarowanie. Myślę, że to jest główny powód, a nie działania UEFA. To nie my jesteśmy odpowiedzialni za budowę stadionów, za całą infrastrukturę. Uważam, że stworzyliśmy równe warunki dla wszystkich. Dla krajów ze wschodu nawet lepsze bo tak jak mówiłem, wprowadziliśmy pewne programy pomocowe. Reszta zależała od was. Myślę, że sporym wyzwaniem dla obecnych władz europejskiej piłki jest właśnie zrównanie tych szans. Ale pamiętajmy, że wciąż są okoliczności, na które nie mamy wpływu i proszę nie obwiniać o nie UEFA.

Ale przecież my nigdy nie popieraliśmy korupcji. Polska to kraj bardzo specjalny. Narzekacie na swoją federację, a przecież macie wielkie sukcesy, w historii mieliście wielu wyśmienitych piłkarzy. Reprezentacja się rozwija, wasz związek był skuteczny, sporo osiągnął w ostatnich latach. To jedna rzecz, dla której szanujemy waszą federację. Ale najważniejsze jest to, że my jako UEFA szanujemy władze związku, które zostały wybrane w demokratycznych, uczciwych wyborach, przeprowadzonych według jasnych przepisów. Nie zgadzamy się by ktoś ingerował w tę niezależność. Myślę, że gazety zrobiły nagonkę, ale ja nigdy nie mogę do końca kierować się tym co piszą gazety.

Ale z tego co wiem, wszystko idzie w dobrym kierunku.

Ech, ci angielscy dziennikarze, tam to dopiero mają wolność słowa. Szanuję to, ale oczywiście, że podałbym rękę Seppowi. Walczyliśmy o wpływy, wielokrotnie nie zgadzaliśmy się, mamy różne zdanie na wiele tematów, nawet dochodziło do poważnej wymiany zdań. Ale rękę zawsze mu podawałem i zrobię to znowu.

To dla mnie nie do zaakceptowania. Oczywiście rozumiem intencje autorów tego projektu, ale nie zgadzam się z nimi. Jestem pewien, że to spowoduje poważne problemy, m.in. obniży poziom rywalizacji.

Proszę wybaczyć, ale nie mogę tego skomentować. To by było nie fair wobec mojego następcy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj