Ostatnio życie Artura Boruca nie należy do najprzyjemniejszych. Bramkarz Celtiku Glasgow nie może poradzić sobie z plotkami na temat życia prywatnego i publicznego wyciągania brudów. Dyrektor polskiej reprezentacji, Jan de Zeeuw uważa, że "Borubar" jest w pełni fizycznej formy, ale szwankuje jego psychika.
"Boruc w Szkocji żyje pod dużą presją, w kraju nawet pod większą. a" - piekli się Holender.
"To straszne. Jest śledzony na każdym kroku, nie ma przed tym ucieczki. " - dodaje.
De Zeeuw nie wie, i będzie w stanie zagrać dobrze w niedzielnych derbach przeciwko Rangersom.
Niedawno Boruc dostał u za uderzenie Aidena McGeady'ego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|