Trener Lecha Poznań przygotował niespodziankę na mecz z Udinese w Pucharze UEFA. Franciszek Smuda wystawi Roberta Lewandowskiego na nowej dla niego pozycji. Nominalny napastnik będzie tym razem biegał na prawym skrzydle, czyli w miejscu zazwyczaj zarezerwowanym dla pauzującego za kartki Słowomira Peszki.
Smuda nie boi się eksperymentów a przy tym często potrafi zaskakiwać.. Takim zaskoczeniem było kiedyś cofnięcie z ataku do defensywy Rafała Siadaczki w Widzewie Łódź, Grzegorza Kaliciaka w Wiśle Kraków czy Łukasza Mierzejewskiego w Zagłębiu Lubin.
Trener „Kolejorza” wierzy w umiejętności swojego piłkarza. „Robert da sobie radę” – chwali napastnika Smuda.
Lewandowski powiedział, że już raz wystąpił na tej pozycji i nawet miał wtedy asystę i z uśmiechem dodał, że w związku z tym prognoza na czwartek jest niezła.
„Każdy piłkarz musi umieć szybko przestawić się i przystosować. Ja też dam radę” - zapewnia reprezentant Polski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|