Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjski gwiazdor pałaszuje barszcz i pierogi

17 lutego 2009, 16:24
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Roman Pawluczenko został odkryciem podczas Euro 2008, a teraz bryluje w lidze angielskiej w barwach Tottenhamu. Rosjanin nie zapałał jednak wielką miłością do Wysp Brytyjskich. Podobnie jak jego serdeczny kolega z reprezentacji Andriej Arszawin nienawidzi angielskiego jedzenia. "Dobrze, że w Londynie mieszka już ze mną żona. Ona gotuje mi wspaniały barszczyk i pierogi" - oddycha z ulgą Pawluczenko.

>>>Londyńczycy to brudasy jakich mało

Pawluczenko już od pół roku gra w Tottenhamie, ale nadal jest sercem w Rosji. Gwiazdorowi Sbornej ciężko zaaklimatyzować się na Wyspach Brytyjskich.

Piłkarz "Kogutów" cierpiał głód. "Nie lubię angielskiego jedzenia. To jakiś prosty bufet" - marudził i podkreślał, że . Teraz jednak do Rosjanina dołączyła w Londynie żona Łarysa i życie stało się prostsze. "Jedzenie przestało być problemem. Łarysa jest świetną kucharką i znów mogę delektować się barszczem i pierogami" - cieszy się Pawluczenko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj