Artur Boruc postanowił sprawić sobie oryginalny prezent na urodziny. Zawodnik Celticu Glasgow zafundował sobie tatuaż. Na jego skórze widnieje od kilku dni efektowny napis "addicted", czyli "uzależniony". Od czego? Tego możemy się tylko domyślać...
W ten niecodzienny sposób polski bramkarz odpowiedział na prowokacyjne artykuły w brytyjskich gazetach, które przed derbami Glasgow
>>>Szokująca prawda o Borucu nie wyszła na jaw
Jeszcze kilka dni temu szkoccy dziennikarze wręcz prześcigali się w doniesieniach o nałogach Boruca i jego skomplikowanej sytuacji rodzinnej. Na łamach pisma „News of the World” miały się nawet ukazać kompromitujące polskiego bramkarza zdjęcia, na których rzekomo zażywa narkotyki.
Gdy zostanie zapytany, od czego jest uzależniony, będzie mógł zawsze odpowiedzieć - od futbolu. I będzie to zgodne z prawdą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|