Selekcjonerowi reprezentacji Argentyny Diego Armando Maradonie grozi rok więzienia. Słynny przed laty piłkarz spowodował wypadek w Buenos Aires, w którym ucierpiały dwie osoby, a potem... odjechał bez udzielenia im pomocy.
Według angielskiego dziennika "The Sun", dDo zdarzenia doszło dwa tygodnie temu. Świadkowie poinformowali, że Maradona uderzył autem w budkę telefoniczną. Dwie osoby zostały ranne. Trener argentyńskiej kadry twierdzi, że nie siedział za kierownicą pojazdu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|