Dziennik Gazeta Prawana logo

W Śląsku kto nie strzeli, leci po piwo

11 marca 2009, 12:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piłkarzy ze Śląska Wrocław nikt nie musi mobilizować do pracy, bo doskonale robią to sami. Kto nie strzeli karnego, ten leci po piwo - ustalili. Pierwszy będzie ganiał Sebastian Mila, który nie wykorzystał jedenastki w meczu z Polonią Bytom. Wrocławianie ustalili, że pechowy strzelec zafunduje kolegom z zespołu skrzynkę złocistego napoju. Piłkarzom Śląska już zazdroszczą gracze z innych klubów.

"Oczywiście wywiążę się z tego, ale najpierw zapytam trenera Tarasiewicza, czy na pewno mogę te piwa postawić" - stwierdził ostrożnie Mila.

Ale już piłkarze innych klubów nie są tacy nieśmiali. ", koniecznie musimy ją wprowadzić u nas" - mówi Marcin Wachowicz z Arki Gdynia. Piłkarze znad morza wrzucają pieniądze do skarbonki za każde niecenzuralne słowo, jakie wypowiedzą. "Trener zarządził, że wrzucamy po 5 złotych. Ale i tak klniemy, tylko żeby szkoleniowiec nie słyszał" - śmieje się Wachowicz.

W Ruchu i ŁKS płacą ci, którzy dadzą sobie na treningu założyć siatkę. ", bo jeśli któremuś z piłkarzy urodzi się dziecko, to dostaje 500 złotych" - mówi ełkaesiak Marcin Adamski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj