Dziennik Gazeta Prawana logo

Tak kelnerzy napędzili strachu Legii

17 marca 2009, 13:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarze Stali Sanok czekali na ten dzień bardzo długo. Pierwszy raz w życiu mieli okazję zagrać na stadionie Legii. Dla czwartoligowców to nie lada gratka, dlatego nie mieli żadnych rozterek i wzięli urlopy. Na co dzień jeden z nich uczy WF, inny nalewa benzynę na stacji, jeszcze inny jest operatorem wózka widłowego. Jednak na boisku wielkiej róźnicy widać nie było. Legioniści musieli się napocić żeby pokonać "kelnerów".

Legia rzuciła się na rywala od pierwszego gwizdka sędziego. Już na samym początku zakotłowało sie w polu karnym Stali. Jednak żaden z legionistów nie potrafił wepchnąć piłki do bramki gości.

W 12. minucie Legia strzela gola. Do siatki trafia Krzyssztof Ostrowski. Jednak sędzia bramki nie uznaje. Pomocnik zespołu z warszawy był na spalonym.

Siedem minut później piłka znów znalazła się w siatce stali. Jarzębowski podał do Rockiego, a ten strzałem z pola karnego pokonał bramkarza gości. 1:0 dla Legii.

Szok!!! Legioniści długo nie cieszyli się prowadzeniem. w 24. minucie Stal przeprowadziła szybką akcję i po błędzie Kumbeva Borowczyk strzela do pustej bramki.

Po chwili mogłobyć 2:1 dla gości. Znów składna akcja Stali, ale tym razem strzał napastnika z Sanoka był zbyt lekki by pokonać Skabę. W odpowiedzi Kiełbowicz z wolnego trafia w boczną siatkę.

Tuż przed końcem pierwszej połowy Legia znów wychodzi na prowadzenie. Jarzębowski podaje do wchodzacego w pole karne Descargi, hiszpan odgrywa wzdłuż bramki do Paluchowskiego, a ten pakuje piłkę do siatki.

Po przerwie w składzie Legii pojawiło się dwóch nowych zawodników. Trener Urban posłal do boju Koziarę i Rzeźniczaka.

Po wznowieniu gry legioniści szybko pokonuja bramkarza gości. Jednka sędzia ponownie nie uznaje gola. Spalony.

Stal dzielnie się broni. Legia atakuje, ale bez pomysłu. Przypominają walenie głową w mur. Kibice warszawskiego zespołu maja już żałosnych popisów swoich piłkarzy. Na stadionie słychać przeraźliwe gwizdy.

Prawdziwy wybuch wsciekłosci fanów Legii nastapił w 84 minucie gdy goście byli bardzo bliscy wyrównania. Od utraty gola legionistów uratował slupek. Pechowym strzelcem był Pańko.

W 90. minucie Legia częściowo zmazuje plame na honorze. Po błędzie bramkarza Stali gola głowa strzela Rzeźniczak. Takim wynikiem kończy się ten mecz.


Bramka: Rocki 19', Paluchowski 45+1', Rzeźniczak 90' - Borowczyk 24'


Bramka: Balaz 32' (karny), Pulkowski 39' Grzyb 54'

Matko Perdijić - Ariel Jakubowski, Maciej Sadlok, Ireneusz Adamski, Krzysztof Nykiel (58. Rafał Grodzicki) - Wojciech Grzyb, Michał Pulkowski, Grzegorz Baran, Pavol Balaz (66. Tomasz Brzyski) - Martin Fabus, Marcin Zając (75. Marcin Nowacki).

Aleksander Ptak - Przemysław Kocot, Łukasz Ganowicz, Szymon Kapias, Costa Nhamoinesu (83. Paweł Oleksy) - Karol Fryzowicz, Mateusz Bartczak, Michał Goliński (61. Łukasz Hanzel), Joel Pires, Robert Kolendowicz - Szymon Pawłowski (46. Dawid Pilizga).

Rewanż zostanie rozegrany w Lubinie 7 kwietnia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj