Dziennik Gazeta Prawana logo

"Nie jestem adwokatem diabła"

18 marca 2009, 16:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Nie jestem adwokatem diabła"
Inne
"Nie mówię, że pan Ryszard Forbrich jest świetlaną postacią, ale jego rola w tej sprawie polegała tylko na tym, że w kilku przypadkach był pośrednikiem w nielegalnych transakcjach pomiędzy klubem z jednej strony, a między obserwatorami i sędziami z drugiej strony" - mówi DZIENNIKOWI prof. Piotr Kruszyński, obrońca "Fryzjera" - domniemanego szefa mafii futbolowej.

Profesor Piotr Kruszyński: Te zupełnie horrendalne żądania. Nie mówię, że pan Ryszard Forbrich pseudonim „Fryzjer” jest świetlaną postacią, ale jego rola w tej sprawie polegała tylko na tym, że w kilku przypadkach był pośrednikiem w nielegalnych transakcjach pomiędzy klubem z jednej strony, a między obserwatorami i sędziami z drugiej strony. Zresztą przyznał się już do tego przed sądem. Był tylko pośrednikiem, więc jego rola w tej sprawie jest pośrednia. Nie twierdzę, że za to co zrobił należy mu się medal, ale żądanie dla niego 6,5 i pół roku więzienia to całkowita przesada. Tym bardziej, że on już poniósł konsekwencję karną swoich czynów. Dwa lata siedział w areszcie, a to jest horrendalnie długi okres. W piątek podczas naszych mów obrończych spróbujemy razem z panem mecenasem Andrzejem Grabińskim przekonać sąd, że pan Forbrich już odcierpiał za swoje czyny. Nie powinien przekonywać pieniędzy sędziom, to jest naganne i za to kara się należy, ale nie aż 6,5 roku! Może ten argument w tym miejscu nie jest logiczny, ale za gwałt ze szczególnym okrucieństwem nasze sądy skazują na trzy lata więzienia. Więc zachowajmy zdrowy rozsądek człowiek, który był pośrednikiem nie może dostać 6,5 roku. Gdzie my żyjemy, to jest zupełne horrendum.

To całkowita nieprawda. Prokuratura nie ma na to żadnych dowodów. One istnieją tylko na to – nie chce powtarzać w kółko tego samego – ale zaznaczam dowody istnieją tylko na to, że Forbrich był pośrednikiem przy nielegalnych transakcjach. Nie jest żadnym szefem mafii, to jakiś absurd.

Być może prokuratura chce się wykazać, ale naprawdę nie tędy droga. Jeżeli prokuratura rzeczywiście chce straszyć surowością, to niech skutecznie ściga sprawców przestępstw z użyciem przemocy. Z doniesień medialnych wynika, że jest cały szereg spraw przy których prokuratura nie chroni pokrzywdzonych w należytym stopniu. I tu trzeba karać. W przypadkach gwałtu, rozboju, użycia przemocy. Żądanie tak samo surowych kar w sprawie o korupcję w sporcie, to jest dla mnie zupełna patologia. W procesie Korony Kielce wszyscy oskarżeni dostali wyroki w zawieszeniu. Nie chcę używać za ostrych słów. Ale niech prokuratura głęboko się zastanowi nad tym co robi.

Cały wywiad w jutrzejszym "Dzienniku"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj