Dziennik Gazeta Prawana logo

"Fryzjerowi" nic nie grozi?

28 marca 2009, 11:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dlaczego? Według adwokatów prokuratorzy postawili na wadliwy przepis. Obrońcy próbowali udowodnić, że wprowadzony za rządów PiS zapis to prawny bubel. Mówi on o "profesjonalnych zawodach", co według adwokatów zawęża krąg imprez do meczów ekstraklasy. A korupcyjne oskarżenia dotyczą lat, gdy Arka grała w II lidze, w której występują również amatorzy.

Definicja ta odnosi się ponadto do uczestników zawodów, a nie są nimi ani sędziowie, ani obserwatorzy. Z kolei oskarżeni częściowo przyznali się do przyjęcia pieniędzy, ale - czytamy w "Rzeczpospolitej".

„Fryzjer”, któremu grozi 6,5 roku więzienia, wyśmiewa zarzuty:

>>>Wyrok na "Fryzjera" dopiero za tydzień

Śledczy nie chcą komentować zarzutów, że konstruowali akt oskarżenia, dobierając niewłaściwy przepis. "To oceni sąd" - stwierdził prokurator Krzysztof Grzeszczak. Wskazują, że wrocławski Sąd Apelacyjny jesienią uchylił uniewinniające wyroki w procesie piłkarzy wrocławskiego Polaru. Uznał, że

Wyrok ma zapaść 3 kwietnia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj