Piłkarze Legii już ponad dwadzieścia miesięcy grają w Warszawie bez dopingu kibiców, którzy protestują w ten sposób przeciw polityce właściciela klubu. Roger ma już tego dość. "Jeśli sytuacja nadal ma tak wyglądać, to lepiej byłoby zburzyć trybunę, szybciej budować nowy stadion i grać w ciszy" - denerwuje się.
Brazylijczyk przyznaje, że trudno ocenić, co się dzieje w głowach kibiców, którzy , a nie dopingować swój zespół.
"Kiedy gra się u siebie, powinno czuć się wsparcie fanów. My tego nie mamy" - mówi legionista i dodaje, że lepsza już byłaby cisza.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|