Piłkarze nie mają ostatnio szczęścia do pogody. Gdy przebywali we Wronkach - padał śnieg, a w Tychach - deszcz. Zajęcia odbyły się na namokniętym boisku obok hotelu Piramida, gdzie
mieszkają.
Najgorzej po zakończeniu godzinnego treningu wyglądał Fabiański, który podczas jednej z interwencji wylądował w kałuży. Bramkarz Arsenalu Londyn .
- powiedział reprezentacyjny lekarz Jacek Jaroszewski.
"Lubię rywalizację. Uważam, że obaj z Łukaszem Załuską mamy po 50 procent szans na grę w środę" stwierdził "Fabian".
W specjalnym pasie trenował zmagający się z
bólem żeber Jakub Błaszczykowski.
Polscy piłkarze zostaną w Tychach do wtorku. Po śniadaniuautokarem pojadą do Kielc. Wieczorem zapoznają się z murawę tamtejszego stadionu, który będzie areną środowego meczu z San Marino.