Dziennik Gazeta Prawana logo

Następca Boruca uratował... żabkę

31 marca 2009, 13:34
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Łukasz Fabiański ma naprawdę dobre serce. Bramkarz Arsenalu Londyn uratował życie... malutkiej zielonej żabce. Niewielki płaz pojawił się na murawie boiska w Tychach i niechybnie zginąłby pod butami piłkarzy polskiej drużyny, gdyby nie poczciwy "Fabian", który złapał ją w rękawice i wyniósł poza boisko.

Godne pochwały zachowanie naszego reprezentanta chyba jednak nie poruszy Leo Beenhakkera. "Fabian" będzie musiał wywalczyć sobie miejsce w składzie na mecz z San Marino przez dobrą postawę na treningach...

Ze słów "Don Leo" wynika, że gdyby nie infekcja jelit, Fabiański zagrałby już z Irlandią Północną. Zamiast szaleć między słupkami na Windsor Park, leżał chory w hotelu. Na szczęście odzyskał już zdrowie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj