Dziennik Gazeta Prawana logo

Oto cała tajemnica upadku Boruca

7 kwietnia 2009, 09:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Co gnębi Artura Boruca tak bardzo, że wpuszcza szmatę za szmatą? To proste - bramkarz Celticu denerwuje się, bo wciąż nie ma rozwodu. "Ta sprawa cały czas zaprząta mu głowę. A rozwodu nie ma, bo nie chce go mu dać jego żona Katarzyna" - ujawnia jeden z przyjaciół reprezentanta Polski.

w Polsce, czyli pięć mieszkań oraz ponad milion złotych na koncie. Sobie zostawił tylko mieszkanie w Szkocji. To jednak nie wystarczyło. Zresztą . Prawda jest taka, że rozstawali się trzy razy, później wracali do siebie, ale za każdym razem tylko się pogarszało. I wbrew powszechnej opinii . On się zakochał i nareszcie mógł cieszyć się życiem" - dodaje przyjaciel bramkarza.

Boruc chciałby mieć już rozwód za sobą. Ważne jest dla niego także uporządkowanie relacji z synkiem. Na razie żona nie ułatwia mu kontaktów z dzieckiem. "Każda jego wizyta jest nadzorowana, czyli odbywa się w obecności kogoś z jej rodziny. Poza tym Kaśka nie odbiera telefonów i unika rodziny Artura" - zdradza znajomy piłkarza.

>>>Więcej w "Fakcie"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj