O decyzji klubu donosi bulwarowy dziennik niemiecki "Bild". Gazeta nie podała źródła tych informacji. "Szefowie klubu uważają, że stracił kontakt z drużyną. Jest jedynie widzem własnej jedenastki" - napisała gazeta. Presja na Juergena Klinsmanna nasiliła się po wysokiej przegranej 0:4 Bayernu w 1/4 finału Ligi Mistrzów z Barceloną.
"Latem będzie najlepszy czas na odejście. Wszyscy w klubie zgadzają się z tym. To powinno być czyste rozstanie" - uważa "Bild".
Klinsmann powiedział w czwartek, zanim jeszcze drużyna powróciła z Barcelony, że nie ma zamiaru ustąpić, ale
Prezes Bayernu Franz Beckenbauer określił pierwsza połowę meczu z Barcelona, w której Bayern stracił cztery bramki, jako "najstraszniejszą katastrofę Bayernu, jaką kiedykolwiek widział".
Beckenbauer, który pisze felietony dla "Bilda", jeszcze przed meczem z Barceloną powiedział, że działacze klubu powinni zebrać się po sezonie i "omówić, jeśli będzie trzeba sytuację". Po meczu Rummenigge przestrzegał przed pochopnymi decyzjami. " Mogę tylko prosić wszystkich, by zrobili co mogą dla wykorzystania szansy, którą jeszcze mamy w Bundeslidze" - powiedział Rummenigge.
Klinsmann, który z reprezentacją Niemiec zajął trzecie miejsce w mistrzostwach świata 2006 r., nigdy nie był trenerem klubowym, zanim przyjął posadę w Monachium.
Zajmuje obecnie czwarte miejsce w tabeli ligowej tracąc trzy punkty do Wolfsburga i Hamburgera SV, oraz jeden do Herthy Berlin.