Juergen Klinsmann jeszcze nie otrząsnął się po rozstaniu z Bayernem Monachium. Niemiecki szkoleniowiec, który został zwolniony pod koniec kwietnia, nadal nie może sobie znaleźć miejsca na ziemi i ciągle pozostaje bez pracy. Rozwiązanie? Aby ukoić skołatane nerwy "Klinsi" udał się na wakacje do Włoch.
, malownicza miejscowość turystyczna we Włoszech w Kampanii, . W latach 50. XX wieku osławił ją John Steinbeck, potem częstymi gośćmi byli muzycy z The Rolling Stones. A teraz Klinsmann z rodziną...
"Klinsi" z małżonką Debbie nie tracili czasu na leniuchowanie. Piękna partnerka byłego już trenera Bayernu ciągle wynajdywała swemu ukochanemu jakieś zajęcie, po stracie pracy. A nowej jeszcze nie widać... "Klinsi" się nie poddaje i zamierza zostać w Monachium. Po co i dlaczego? To pozostaje tajemnicą! Teraz jednak ładuje akumulatory na łódkach.
>>>Tak Klinsmann ładuje akumulatory we Włoszech
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|