Chociaż Leo Beenhakker zdaje sobie sprawę z tego, że jego współpraca z Feyenoordem Rotterdam przysparza mu w Polsce kłopotów, w ogóle się tym nie przejmuje. W miniony weekend w asyście przyszłego szkoleniowca klubu pojawił się w Holandii na meczach ligowych.
Holenderskie media donoszą, że w piątek Leo zjawił się na meczu drugoligowego Excelsioru Rotterdam. Dwa dni później oglądał z trybun spotkanie Feyenoordu z Heraclesem Almelo. W obu przypadkach Beenhakkerowi towarzyszył przyszły trener Feyenoordu, Mario Been.
>>>Lato: Nigdy nie było tematu zwolnienia Leo
Beenhakker uważa, że w wolnym czasie może robić, co mu sie podoba i nikt temu nie zaprzecza. Jednak w tym samym czasie grała nasza ekstraklasa... bez trenera reprezentacji na trybunach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|