Maciej Żurawski jest przekonany, że mecz Larisy z Olympiakosem Pireus, w którym strzelił bramkę, był czysty. Po spotkaniu, które zespół Polaka niespodziewanie wygrał, w Grecji pojawiły się głosy, że mecz mógł być ustawiony. "To jakaś bzdura" - mówi jednak "Żuraw".
>>>Żurawski grał w ustawionym meczu
"W drużynie gospodarzy faktycznie zagrało kilku bardzo młodych chłopaków. Ale co w tym dziwnego, skoro Olympiakos ma już zapewnione mistrzostwo Grecji?" - rozkłada ręce Żurawski.
Ostatnio sporo mówiło się o możliwym powrocie "Żurawia" do krakowskiej Wisły, ale on nie chce o tym mówić. "" - powiedział piłkarz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane