Lato chce z okazji 90-lecia PZPN wprowadzić amnestię dla zespołów z grzechami korupcyjnymi sprzed 2005 roku.

Reklama

"To jakaś kpina. Takie sprawy jak korupcja nie podlegają przedawnieniu, za takie błędy nie ma przebaczenia! Ale niestety, taka jest filozofia pana prezesa Laty, i u nas wszystko jest możliwe. Przecież każdy wie, że PZPN jest państwem w państwie i cała ta zbieranina może zrobić wszystko. Znając życie, cała ta sprawa z amnestią zostanie zaakceptowana przez Ministerstwo Sportu i wejdzie w życie. To kompromitacja Grzegorza Laty i całego związku" - mówi DZIENNIKOWI zdegustowany Tomaszewski.

"W statucie FIFA jest wyraźny zapis, że takie sprawy jak korupcja są niedozwolone i niewybaczalne. To, co się dzieje u nas, to łamanie prawa. Wystarczy, że ktoś wyśle do UEFA pismo opisujące sytuację w polskiej piłce i cały nasz, pożal się Boże, związek wyleci w powietrze" - dodaje popularny Tomaszewski.

"Grzegorz Lato nie zna się na piłce nożnej i nie powinien się w tej sprawie wypowiadać" - kończy Jan Tomaszewski.