Dziennik Gazeta Prawana logo

"Widziałem śmierć w oczach Beenhakkera"

9 czerwca 2009, 20:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jan Tomaszewski jest zniesmaczony tym, co reprezentanci Polski pokazali w meczu z Irakiem. "To nawet nie są piłkarze. To kopaczo-biegacze" - łapie się za głowę bramkarz. "Patrzyłem na twarz Beenhakkera i widziałem w jego oczach futbolową śmierć" - dodaje w rozmowie z DZIENNIKIEM.

"Mam nadzieję, że minister sportu Mirosław Drzewiecki nie ogłosi dzisiejszego dnia świętem narodowym. Po takim występie prezes PZPN Grzegorz Lato powinien poprosić o azyl polityczny, a Drzewiecki - który wycofał z PZPN kuratora - popełnić harakiri" - mówi Jan Tomaszewski, komentując wynik 1:1 w meczu z Irakiem.

>>>Zobacz, jak Polacy wymęczyli remis

"Jeśli zaś chodzi o naszych <reprezentantów> to przecież nawet nie są piłkarze - to kopaczo-biegacze wybrani przez Beenhakkera, może z małymi wyjątkami. Nawet gdyby oni jednak umieli grać i chcieli, to Kto się zgodził, by w XXI wieku grać w jakimś kampusie?" - zastanawia się Tomaszewski.

Czy o naszych piłkarzach da się po tym remisie powiedzieć coś dobrego? "Nie, przysięgam, że się nie da. Oni po prostu kopali się w głowę. Polczak, Przyrowski - Chryste Panie, jak oni się znaleźli w kadrze?" - rozkłada ręce rozmówca DZIENNIKA.

>>>Beenhakkerowi dziękujemy za... "fuck off!"

W obliczu dwóch słabiutkich występów Polaków na zgrupowaniu w RPA wypada się zastanowić, - szydzi Tomaszewski. "Po pierwsze złodzieje z Afryki obłowili się, okradając pokój Beenhakkera i kadrowiczów. Po drugie na wspaniałą wycieczkę pojechało całe stadko działaczy PZPN i to z żonami! Szkoda, że nie wzięli jeszcze dzieci i wnuków" - śmieje się.

". On jest jeszcze selekcjonerem tylko dzięki Lacie i Drzewieckiemu, chociaż robi wszystko, by go wyrzucono, i by otrzymał wysokie odszkodowanie. On nie poda się do dymisji. Działa wedle zasady: " - kończy Tomaszewski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj