"W kolejnym meczu nasza drużyna została skrzywdzona przez błędne decyzje sędziowskie, które wypaczyły wynik meczu. Pomyłki sędziowskie mogą się zdarzać, jednak skala tych pomyłek na niekorzyść naszego klubu była nieproporcjonalnie większa niż w przypadku dowolnego innego zespołu Ekstraklasy" - czytamy na oficjalnej stronie internetowej Cracovii.
>>>Cracovia spadła z ligi, bo sędzia niedowidział
"Okradziono nas z bardzo wielu punktów. Spowodowało to, ze Cracovia zajęła jedno z ostatnich miejsc w tabeli. W związku z powyższym Cracovia rozważy podjecie kroków prawnych zmierzających zarówno do nałożenia sankcji dyscyplinarnych na sędziów, jak i do uzyskania stosownych zadośćuczynień i odszkodowań, w tym także w drodze procesów sądowych" - czytamy w oświadczeniu wydanym przez klub.
74. minuta - przy stanie 1:0 dla Bełchatowa sędzia nie uznaje bramki Cracovii twierdząc, że piłka nie przekroczyła linii bramkowej
4. minuta - czerwona kartka dla Cabaja, który fauluje Pesira, jednak wcześniej Pesir jest na ewidentnym spalonym
96. minuta - przy stanie 3:3 sędzia uznaje bramkę dla ŁKS strzeloną z pozycji spalonej i po upływie regulaminowego czasu gry. Sędzia wcześniej sygnalizował przedłużenie meczu tylko o 4 minuty
60. minuta - sędzia nie uznaje prawidłowo zdobytej przez Nowaka bramki dopatrując się pozycji spalonej, dodatkowo przedłuża mecz jedynie o 4 minuty mimo, ze przerwy w II połowie meczu trwały ponad 10 minut (po tym meczu sędzia został zawieszony za błędy w sędziowaniu)
85. minuta - przy stanie 1:1 sędzia nie przerywa ataku Odry po ewidentnym faulu na Bartoszu Ślusarskim, kilka sekund później pada bramka na 2:1 dla Odry
13. minuta - uznanie bramki strzelonej z pozycji spalonej, 68. minuta - ponowne uznanie bramki po tym jak zawodnik strzelający znajdował się na spalonym