Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomasz Hajto znów nabroił

20 lipca 2009, 16:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kontrowersyjny piłkarz ŁKS znów nabroił. Hajto dostał czerwoną kartkę w sparingu z Jagiellonią Białystok i oznajmił, że... nie zejdzie z boiska. Dlaczego? "Bo jest ona niesłuszna" - wyjaśnił. Koledzy musieli go wypchnąć z boiska, żeby sędzia mógł dokończyć mecz.

Na 15 minut przed końcowym gwizdkiem przed polem karnym ŁKS doszło do faulu na zawodniku Jagi. Arbiter podyktował rzut wolny i ukarał Hajtę czerwoną kartką, chociaż to nie on faulował. Dopiero po negocjacjach z trenerami Michałem Probierzem i Grzegorzem Wesołowskim zgodził się, żeby piłkarze dograli spotkanie.

>>>Hajto trafi na ławę oskarżonych

- tłumaczy Hajto."Nie jestem małym dzieckiem, żeby mnie tak traktować. Ten sędzia po raz drugi prowadził nasz mecz kontrolny i po raz drugi ukarał nas czerwoną kartkę. Nie wiem dlaczego w dalszym ciągu korzystamy z jego usług? Może dlatego, że bierze tylko sześćdziesiąt dwa złote".

Klub zapowiedział karę finansową dla Hajty, ale piłkarz płacić nie zamierza. ŁKS nie może mnie więc ukarać" - uważa Hajto.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj