Kiedy tylko Leo Beenhakker przestanie być trenerem reprezentacji Polski, gotowy do pracy będzie Franciszek Smuda. Były szkoleniowiec Lecha oświadczył wprost, że liczy na posadę selekcjonera. "Mam tyle doświadczeń, że mogę poprowadzić kadrę. Jestem do dyspozycji" - deklaruje. Konkurenci? "Niech najpierw coś osiągnął" - mówi stanowczo "Franz".
Młodzi szkoleniowcy, tacy jak Maciej Skorża, Ryszard Tarasiewicz czy Czesław Michniewicz są wymieniani w gronie kandydatów na trenera kadry. Smuda uważa jednak, że nie zasługują na nominację.
"Wszystkich szanuję, ale niech będą moją konkurencją dopiero po zdobyciu takiego doświadczenia jak ja. - podkreśla "Franz".
"" - kończy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|