Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyjątkowo krótka pamięć działaczy Polonii Bytom

20 sierpnia 2009, 21:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Działacze Polonii Bytom mają bardzo krótką pamięć. Jeszcze w maju bytomski klub podpisał się pod oświadczeniem zakazującym gry w Ekstraklasie piłkarzom zamieszanym w aferę korupcyjną. Nie minęło kilka miesięcy, a prezes Damian Bartyla nie widzi przeszkód, aby Rafał Grzyb zagrał w sobotnim meczu Polonii z Koroną.

Po piątkowym spotkaniu Polonii ze Śląskiem Wrocław do szatni gości wtargnęli funkcjonariusze CBA i zatrzymali 26-letniego piłkarza bytomian. Powód? Podejrzenie wzięcia pieniędzy za ustawienie meczu sprzed czterech lat pomiędzy Wierną Małogoszcz a Motorem Lublin. W sobotę po usłyszeniu zarzutów piłkarz został zwolniony z aresztu.

Prosto z Wrocławia pomocnik Polonii udał się do Bytomia, gdzie z otwartymi rękami przywitał go prezes Bartyla. Grzyb jak ognia unikał pytań dziennikarzy i zajął się przygotowaniami do kolejnego meczu swojej drużyny. W klubie przy Olimpijskiej nikt nie widział nic złego w tym, że piłkarz ustawiał mecze. Dlatego będzie do dyspozycji trenera Jurija Szatałowa" - mówi Bartyla.

A przecież z końcem maja Polonia Bytom wraz z innymi klubami wydała oświadczenie, w którym jeden z zapisów brzmiał: „piłkarzom z zarzutami prokuratorskimi dotyczącymi korupcji w sporcie Ekstraklasa SA powinna automatyczne zawieszać uprawnienia do gry do czasu złożenia przez nich pisemnych oświadczeń o niewinności ze stosownym zabezpieczeniem majątkowym”. Oświadczenie było pokłosiem sprawy Ireneusza Adamskiego, który tuż po tym jak przedstawione mu zostały zarzuty, pojechał z Wrocławia do Gdyni, gdzie Ruch Chorzów, którego barwy reprezentował, grał ważne spotkanie z Arką.

Wszystko wskazuje na to, że w sobotę Grzyb zagra w barwach Polonii przeciwko Koronie Kielce. Będzie to symboliczne spotkanie, gdyż klub z Kielc jako pierwszy został ukarany za ustawianie meczów. Prezes Korony Wiesław Tkaczuk nie miał wątpliwości - kiedy jego zespół czekała degradacja wyrzucił wszystkich piłkarzy, którzy byli w Koronie, gdy ta kupowała awans z III do II ligi. Efekt tego był taki, że nowych miejsc pracy musieli szukać m.in. Hermes i Jakub Zabłocki.

Podczas prowadzonego śledztwa zostało zatrzymanych ponad 200 osób, w tym kilkudziesięciu piłkarzy. Zakaz gry dostało zaledwie kilku. Kary od roku bezwzględnej dyskwalifikacji do pięciu lat w zawieszeniu otrzymało czterech byłych piłkarzy Korony m.in. Arkadiusz B.. Skazany został także Grzegorz S., który ostatnio bronił barw Floty Świnoujście.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj