Dziennik Gazeta Prawana logo

Boniek: Wojnę można skończyć w pięć minut

1 października 2008, 10:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zbigniew Boniek szykuje się do walki o fotel prezesa PZPN i czeka z niecierpliwością na koniec wojny futbolowej, jaką wywołało wprowadzenie do związku kuratora. "Trzeba to jak najszybciej zakończyć. Obie strony muszą usiąść do rozmów. Ten problem można rozstrzygnąć w pięć minut" - zapewnia legenda polskiej piłki.

>>>Boniek chce być prezesem za wszelką cenę

Boniek wie, że obie strony - PZPN i kurator, czy też minister sportu - mogą się ze sobą porozumieć. "W tym środowisku wszyscy się znają i lubią, wszyscy są kibicami polskiej piłki" - mówi w wywiadzie dla RMF FM.

Legendarny polski piłkarz nie zgadza się na wprowadzenie kuratora w taki sposób, jak zrobił to Trybunał Arbitrażowy. "Kurator wszedł do PZPN i mówi: Pana już nie ma, pana już nie ma. Słusznie czy nie, ale do osoby kuratora można mieć wiele wątpliwości" - podkreśla "Zibi", który dodaje, że na razie nikt nikogo oficjalnie nie zawiesił i nikt nikomu nie dał szansy obrony.

Co na to całe zamieszanie władze UEFA i FIFA? "Platini to specjalnie nic nie może zrobić, bo od zawieszania federacji jest FIFA, a nie UEFA" - zwraca uwagę Boniek. "Obie organizacje na pewno będą broniły niezależności swoich federacji" - dodaje. Pewne jest jedno - Platini nic nie wiedział o planach wprowadzenia do PZPN kuratora. "Rozmawiałem z nim w poniedziałek piętnaście po czwartej i zapytałem, czy wie, co się w Polsce stało. Nie miał o tym zielonego pojęcia. Może wiedział, że coś takiego może się stać" - opowiada "Zibi", który z szefem UEFA zna się od dawna.

Boniek nie zamierza rezygnować z walki o fotel prezesa. Uważa, że zjazd powinien zwołać PZPN. "Jak kurator zwoła zjazd, to ja nie wystartuję" - zapowiada. "Dla mnie zjazd może ogłosić tylko Polski Związek Piłki Nożnej, czy się komuś podoba, czy się nie podoba" - podkreśla.

Kto powinien zostać prezesem PZPN? Na pewno nie czlowiek z ulicy. "Nie wystarczy, że jest młodym menedżerem, ma dobrą teczkę, skoro w ogóle nie wie, o co chodzi" - odpowiada Boniek. Jan Tomaszewski twierdzi, że prezesem powinien być prężny biznesmen, na przykład właściciel ITI i Legii Mariusz Walter. "No, Tomaszewski Janek dużo mówi, natomiast wie pan, ludzie biznesu - jak tutaj jechałem do pana - przed bankiem wszyscy stoją, ja nie wiem po co, może pieniądze chcą wypłacać" - kwituje to krótko "Zibi" w RMF.FM.

>>>Wprowadzili kuratora, żeby promować Bońka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj