Dziennik Gazeta Prawana logo

Działacz PZPN: Nie rozjadą nas czołgami

1 października 2008, 14:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kazimierz Greń
Kazimierz Greń/Inne
"Kurator nie może nas wyrzucić. Władze Polskiego Związku Piłki Nożnej może zmienić tylko zjazd delegatów" - mówi Kazimierz Greń, członek zarządu związku. Greń jest oburzony tym, w jaki sposób potraktowano działaczy PZPN. "Nie można przystawić komuś pistoletu do głowy i rządzić: zrób to albo tamto. Nie może być tak, że wjeżdża się do PZPN-u czołgami" - podkreśla w rozmowie z dziennikiem.pl.

>>>Zasłaniają się FIFA i UEFA by zachować stołki

Greń rozumie, że może zajść konieczność kontroli w związku. "Sprawdzać można. Nie można jednak zapominać, że PZPN jest niezależną i dobrowolną instytucją. My nie jesteśmy dotowani, tu pracuje ten, kto ma ochotę działać dla dobra polskiej piłki" - mówi szef Podkarpackiego ZPN.

Sposób wprowadzenia kuratora zdenerwował Grenia tak samo jak innych związkowych działaczy. "Jeśli ktoś mówi o uchybieniach i natychmiast wprowadza kuratora, to coś jest nie tak. Skoro mówią, że mają na nas 38 stron dokumentów, to niech je pokażą! Żeby wszystko było zgodnie z prawem, to po stwierdzeniu uchybień, powinni przyjść do PZPN i pokazać nam dokumenty" - mówi Greń i powołuje się na Ustawę o sporcie kwalifikowanym. "W artykule 22 widnieje wyraźnie, że jako związek sportowy mamy 30 dni na to, by się z tymi uchybieniami zapoznać i spróbować je naprawić" - twierdzi.

>>>Poznaj kandydatów na prezesa PZPN

"Wprowadzenie kuratora jest absolutnie nielegalne, potwierdziły to na swoich konferencjach prasowych Lewica i PiS" - podkreśla Greń. A skoro kurator działa w związku nielegalnie, to związek kuratora nie uznaje. "Nie czujemy się zawieszeni - normalnie funkcjonujemy, w oparciu o przepisy prawa i idziemy do wyborów. I w ten sposób, poprzez legalne wybory, a nie siłowo, nastąpi nowe. Nie można nas wyrzucić - jeśli jakieś ciało chce coś zmienić w PZPN, to będzie to zjazd delegatów" - dodaje.

"Trzeba rozmawiać - nie można przystawiać pistoletów do głowy i mówić: masz zrobić to i tamto. Naprawa jest konieczna, ale nie w taki sposób, że wjeżdżają do PZPN-u czołgami" - kończy członek zarządu związku.

>>>Boniek: Wojnę można skończyć w pięć minut

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj