Szymański dał prowadzenie Polakom
W 15. minucie meczu Szymański otworzył wynik spotkania. Pomocnik naszej kadry umiejętnie podkręcił piłkę i zaskoczył bramkarza Tomasa Svedkauskasa uderzeniem bezpośrednio z rzutu wolnego. W przeszłości takimi golami w biało-czerwonych barwach popisywał się legendarny Kazimierz Deyna.
Takie piłki nie są łatwe, szczególnie, gdy blisko bramkarza znajduje się wielu zawodników. To było ćwiczone. Ten stały fragment był przygotowany. Wiedzieliśmy, że jak podejdziemy większą liczbą zawodników do bramkarza, to może tak się stać. Fajnie, że to wpadło. Na pewno się cieszymy - powiedział Szymański na antenie TVP Sport.
Mogło być więcej goli, ale zabrakło skuteczności
W 64. min Szymański lewą nogą dośrodkował w pole karne, a Robert Lewandowski głową podwyższył na 2:0. Napastnik Barcelony zanotował 87. trafienie w drużynie narodowej i pod tym względem jest rekordzistą.
Robert pracuje dla drużyny, gdyż absorbuje uwagę obrońców i tworzy się miejsce do ataku. Kuba Kamiński z kolei fajnie atakuje te przestrzenie. Mogliśmy zdobyć więcej bramek, ale zabrakło skuteczności. Chcemy grać "do przodu" i myślę, że to było widoczne - dodał.
Szymański ocenił grę Polaków 10/10
Występ całego zespołu w Kownie ocenił na 10/10. Najważniejsze są trzy punkty. Fajnie, że wracamy do domu szczęśliwi - podsumował Szymański.
Reprezentacja Polski w sześciu meczach eliminacji MŚ odnotowała cztery zwycięstwa, remis i porażkę. Biało-czerwoni z 13 pkt zajmują drugie miejsce w grupie G i tracą trzy do prowadzącej Holandii.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.